Co zrobi PiS po wygranej Macrona? Oczkoś przypomina sympatię dla Le Pen i "zwarcie" z prezydentem Francji

Dzięki wygranej Macrona umocni się Unia Europejska - ocenił w TOK FM dr Mirosław Oczkoś. Dla rządzących Polską to może być kłopot. Bo - jak przypomniał ekspert ds. wizerunku - PiS stawiał na Marine Le Pen i atakował Macrona. A do tego Polska w UE nie ma obecnie najmocniejszej pozycji.
Zobacz wideo

Prezydent Emmanuel Macron wygrał niedzielne wybory prezydenckie we Francji z wynikiem 58,54 proc. Na liderkę Zjednoczenia Narodowego zagłosowało 41,46 proc.wyborców.

Dr Mirosław Oczkoś, komentując wyniki francuskich wyborów, zwrócił uwagę na trudne zadanie, przed jakim stoi polska dyplomacja. Bo nie na Macrona stawiał przecież rząd PiS. Marine Le Pen jest bowiem od lat wśród tych polityków, z którymi liderzy PiS lubią się spotykać. Uczestniczy regularnie w spotkaniach skrajnej prawicy - obok Viktora Orbana czy lidera hiszpańskiej partii Vox Santiago Abascala, które organizowane są m.in. w Warszawie.

- Nasza dyplomacja wygląda tak, jak wygląda. Jest więc pytanie: co teraz? Skoro rząd PiS-u tyle zainwestował w Marine Le Pen - naprawdę idąc na bardzo duże zwarcie z administracją Macrona i samym Macronem - przypomniał ekspert od wizerunku w rozmowie z Maciej Zakrockim.

Przypomnijmy, że tuż przed pierwszą turą wyborów we Francji Mateusz Morawiecki krytykował rozmowy telefoniczne, jakie Macron przeprowadza z Władimirem Putinem; mówił, że ze zbrodniarzami się nie rozmawia. - Negocjowalibyście z Hitlerem, ze Stalinem, z Pol Potem? - pytał polski premier. W odpowiedzi na ataki, Macron stwierdził, że Mateusz Morawiecki to "skrajnie prawicowy antysemita, który wyklucza osoby LGBT".

Zdaniem Oczkosia sprawa relacji z Francją będzie miała też duże znaczenie ze względu na układ sił w Unii Europejskiej. - Francja będzie mocnym graczem. Teraz - dzięki wygranej Macrona - UE się umocni - ocenił.

Ale, jak zwrócił uwagę, polskie władze mają do czynienia z porażką wyborczą swojego faworyta. - Pójdzie gładko z naszej strony - ocenił Maciej Zakrocki, przypominając relacje ze Stanami Zjednoczonymi, gdy przegrał faworyt PiS - Donald Trump. - Po wygranej Bidena pogratulowano mu udanej kampanii, jak cały świat gratulował wygranej (takie życzenia złożył prezydent Andrzej Duda - red.), a teraz się okazuje, że to jest całkiem fajny prezydent. I nikt nie widzi problemu - mówił dziennikarz TOK FM.

- Na tym polega dyplomacja. Szybko powinniśmy się obudzić i nawiązać relacje - podpowiadał rządzącym z PiS Mirosław Oczkoś.

Gdzie wygrała Le Pen?

Dr Oczkoś zwrócił też uwagę na sukces odniesiony przez Le Pen w zamorskich terytoriach Francji. Bo tam to ona wygrywała. I to ze znaczną przewagą nad Macronem.

Z danych sondażowych cytowanych przez Macieja Zakrockiego wynika, że w Gwadelupie 69,6 proc. wyborców zagłosowało na Le Pen, w Gujanie Francuskiej to ponad 60 proc. - Martynika zaś - 60,87 proc. dla Marine Le Pen. Macron wygrał tylko w Polinezji Francuskiej - 51,8 proc. do 48,1 proc. - mówił dziennikarz TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM