Kto płaci za gaz w rublach? Donald Tusk typuje państwa, które uległy żądaniom Rosji

Tuż po tym, jak Rosja zakręciła kurek z gazem dla Polski i Bułgarii za niepłacenie za surowiec w rublach, media obiegła informacja, iż cztery europejskie kraje uległy żądaniom Kremla i zapłaciły za gaz w rosyjskiej walucie. Donald Tusk podzielił się na Twitterze przypuszczeniami, o które państwa chodzi.

Putin zmienia warunki umowy i żąda zapłaty za gaz w rublach

Po tym, jak Unia Europejska nałożyła na Rosję sankcje związane z jej bezprawnym atakiem na Ukrainę, Władimir Putin podpisał dekret, w którym jednostronnie zmienił warunki umowy sprzedaży gazu krajom "nieprzychylnym Rosji" i zażądał, by kolejne rachunki za dostawy surowca były regulowane w rublach. 

Odpowiedź większości państw była wówczas jednomyślna. Zarówno PGNiG, która kupuje od Rosji gaz w imieniu Polski, jak i przedstawiciele innych krajów zaopatrujących się w ten surowiec u Rosjan stanowczo odmówili zastosowania się do żądań Kremla i zapowiedzieli, że za gaz będą płacić na zasadach określonych w umowach.

Według stanu na 27 stycznia br. sprzedaż gazu ziemnego przez Gazprom do Europy i innych krajów była rozliczana głównie w euro. Ponad połowa sprzedaży (58 proc.) jest rozliczana w euro, 39 proc. - w dolarach i zaledwie 3 proc. - w rublach.

Rosja odcina gaz Polsce i Bułgarii

Polska i Bułgaria jako pierwsze przekonały się, że dekret Władimira Putina nie był tylko straszakiem. W środę dostawy gazu z Rosji dla obu krajów zostały wstrzymane

Jednocześnie w mediach pojawiła się nieoficjalna informacja, że cztery europejskie kraje uległy żądaniom Putina:

"Czterech europejskich nabywców gazu już zapłaciło za dostawy w rublach, zgodnie z żądaniem Władimira Putina" - poinformował Bloomberg na Twitterze, powołując się na informacje od osoby zbliżonej do rosyjskiego giganta gazowego Gazpromu.

Z nieoficjalnych informacji wynika także, że dziesięć europejskich firm otworzyło rachunki w Gazprombanku potrzebne do spełnienia rosyjskich żądań płatniczych. Nie podano jednak do wiadomości, o jakie kraje chodzi.

Które kraje płacą za gaz w rublach? Donald Tusk ma swoje typy

Choć media nie wskazały, które kraje miały zapłacić za gaz w rublach, w komentarzach i na portalach społecznościowych ruszyła lawina spekulacji i domysłów. Oliwy do ognia dolał Donald Tusk, który na swoim profilu na Twitterze wskazał, o jakie państwa może chodzić:

Słyszałem, że nie tylko Węgry, ale także Austria i Niemcy są gotowe płacić za rosyjski gaz w rublach. Czy oni wciąż są częścią strefy euro, czy może strefy rubla?

Spekulacjom Donalda Tuska natychmiast zaprzeczył kanclerz Austrii:

- Oczywiście OMV nadal będzie płacić za dostawy gazu z Rosji w euro. Austria co do punktu i przecinka trzyma się wspólnie uzgodnionych unijnych sankcji" - napisał Karl Nehammer.

Jednak informacje, do jakich dotarł Bloomberg zdają się potwierdzać słowa Donalda Tuska. Agencja podaje, że przejęta przez rząd Niemiec spółka Gazprom Marketing & Trading (GM&T) chciała dokonać płatności za rosyjski gaz z rublowego konta, tak jak żądał Kreml. Płatność miała dotyczyć dostaw rosyjskiego gazu w kwietniu i maju do Niemiec i Austrii. Była częścią średnioterminowego kontraktu na dostawę 7 TWh gazu do końca 2023 roku, twierdzi źródło Bloomberga. Gazprombank miał jednak odmówić przyjęcia płatności, ale jego negocjacje ze spółką GM&T wciąż trwają.

DOSTĘP PREMIUM