Iga Świątek tłumaczy, dlaczego odpuściła turniej w Madrycie. "Sił mogłoby nie starczyć"

Iga Świątek zachowa prowadzenie w rankingu tenisistek, mimo wycofania się z turnieju w Madrycie. - Robię wszystko, by zagrać dobry tenis, za tym przyjdzie wynik - uspokaja w TOK FM.

W obecnym sezonie Iga Świątek wygrała już cztery turnieje - w Dausze, Indian Wells, Miami oraz Stuttgarcie. Polka zrezygnowała z turnieju w Madrycie, ale nadal zachowuje miano pierwszej rakiety świata. Jak przekonywała sama Iga Świątek, decyzja o wycofaniu się z turnieju w stolicy Hiszpanii "była strategiczna i dotyczyła planowania przyszłych tygodni". - Nie miałam czasu dłuższą regenerację - mówiła w TOK FM. - Jeśli chodzi o zdrowie, wszystko jest ok - dodała od razu.

Polka zaznaczała, że nie żałuje takiej decyzji. - Gdybym nie zrobiła tej przerwy, mogłabym się spodziewać, że sił albo wytrenowania, by nie starczyło, a celujemy w jak najlepszy wynik na Roland Garrosie - zastrzegła.

"Zagrać bez oczekiwań"

Świątek ma w rankingu WTA obecnie 2136 punktów przewagi nad Paulą Badosą. - Ze względu na to, jaką mam przewagę punktową, mogę podejść do kolejnych turniejów z większym dystansem. To pomoże mi też zagrać bez oczekiwań i zobaczyć w jakiej jestem dyspozycji -  skomentowała też Iga Świątek. - Robię wszystko, by zagrać dobry tenis, za tym przyjdzie wynik - podsumowała. 

Bez względu na wynik w Rzymie, gdzie Świątek będzie bronić wywalczonego rok temu tytułu, Polka jako numer jeden światowego rankingu przystąpi do rozpoczynającego się 22 maja wielkoszlemowego French Open. Najwcześniej do zmiany na szczycie rankingu może dojść 6 czerwca, po zakończeniu zmagań w Paryżu. Świątek French Open wygrała w 2020 roku, a w ubiegłym dotarła do ćwierćfinału.

Cała rozmowa Przemysława Pozowskiego z Igą Świątek już dzisiaj po godzinie 16.40 w programie "Jeszcze Więcej Sportu"!

DOSTĘP PREMIUM