Izrael przestanie lawirować w sprawie wojny? Pomogła "niedyplomatyczna pyskówka", z "wybrykami Ławrowa" w roli głównej

Władze Izraela zdecydowały o wysyłaniu Ukrainie sprzętu, choć wcześniej ten kraj lawirował między Kijowem a Moskwą. Zdaniem Jarosława Kociszewskiego do zmiany doszło za sprawą tego, że Rosja wdała się w "niedyplomatyczną pyskówkę" z Izraelem.
Zobacz wideo

W środę 4 maja rzeczniczka MSZ Rosji powiedziała, że po stronie pułku Azow, który broni Mariupola, walczą izraelscy najemnicy. Wcześniej jej szef, czyli Siergiej Ławrow stwierdził, że Żydzi to najwięksi antysemici. Szef izraelskiej dyplomacji Jair Lapid uznał te słowa za "niewybaczalne" i nazwał je "najniższym poziomem rasizmu wobec Żydów". Głos w sprawie zabrał sam Władimir Putin, który przeprosił premiera Izraela za wypowiedź Ławrowa.

- To bardzo niedyplomatyczna pyskówka, która kazała mi się zastanowić nad tym, czy Rosjanie już kompletnie się nie pogubili. Myślę, że Rosjanie starają się strasznie uratować swoją narrację o "walce z nazizmem". A Izraelczycy absolutnie nie tolerują takich wybryków, bo ich państwo powstało w odpowiedzi na Holokaust i jako bezpieczne schronienie dla Żydów – mówił w TOK FM Jarosław Kociszewski z Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints oraz z portalu Nowa Europa Wschodnia.

Jak dodał, przez rosyjskie wybryki Izrael zmienił kurs. - Nie cenię szczególnie umiejętności dyplomatycznych rządu Naftaliego Bennetta i Jaira Lapida. Na początku tej wojny nieźle się pogubili, usiłując lawirować między Rosją a Ukrainą. Robili to dosyć nieudolnie. A teraz Rosjanie podjęli decyzję za Izraelczyków, że muszą opowiedzieć się przeciwko Kremlowi. Stąd jasne potępienie słów Ławrowa i tego, co robią Rosjanie. Oraz decyzja o wysłaniu sprzętu dla Ukrainy – tłumaczył.

Nie należy oczekiwać, że Izraelczycy zdecydują się na wysłanie sprzętu ofensywnego. Zdaniem rozmówcy Agnieszki Lichnerowicz będą to np. drony oraz sprzęt medyczny. - Bo Izrael nadal nie chce wysłać niczego, co będzie służyło do zabijania Rosjan – wyjaśnił.

Dziennikarka TOK FM pytała swojego gościa, dlaczego władze Izraela lawirowały od pond dwóch miesięcy w sprawie stanowiska wobec wojny w Ukrainie, co z etycznego punktu widzenia jest trudne do zrozumienia. - Chodzi o konieczność zapewnienia bezpieczeństwa Żydom, skądkolwiek by nie byli. A teraz Żydzi są po obu stronach wojny. Z jednej strony wielu członków społeczności żydowskiej ucieka z Ukrainy, ale jest też wielka społeczność żydowska po stronie rosyjskiej. Więc Izrael nie zrobi nic, co mogłoby skłonić Moskwę do prześladowania Żydów w Rosji – odpowiedział Kociszewski.

Według eksperta Izrael musi utrzymywać relacje z Kremlem również po to, by umożliwić emigrację rosyjskim Żydom. - Robią to z niechęci do Putina, z powodów gospodarczych i z obawy, co będzie z tym krajem – podkreślił.

"Izrael nie bardzo obchodzi ta wojna"

Jarosław Kociszewski zwrócił również uwagę, że w Izraelu jest bardzo wielu Żydów, którzy mają korzenie ukraińskie i teraz – przynajmniej ci młodsi – wracają do Ukrainy, by bić się za ten kraj.

- Widziałem filmiki młodych weteranów z izraelskiej armii, również z jednostek specjalnych, którzy pojechali do Ukrainy, by walczyć – opowiadał. Zaskoczeniem może być to, że wśród Izraelczyków, którzy zdecydowali się walczyć po stronie Ukrainy są też tacy, którzy nie mają żadnych rodzinnych związków ze wschodem Europy, mówią "z bliskowschodnim akcentem". - A więc chęć wsparcia Ukrainy w walce z Rosją wykracza poza społeczność Żydów ukraińskich w Izraelu – mówił ekspert z Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints i Nowej Europy Wschodniej.

Mimo ochotników, którzy pojechali walczyć z Rosją oraz manifestacji antyrosyjskich, których sporo odbywało się w Izraelu, to w tym kraju wojna ukraińsko-rosyjska nie jest wśród najważniejszych tematów dnia codziennego. Jak wyjaśnił Kociszewski, to kraj, który "mentalnie jest w coraz większej mierze tam, gdzie geograficznie". - I nie bardzo obchodzi go ta wojna. Pamiętajmy, że ponad połowa obywateli Izraela nie podchodzi od Żydów europejskich, tylko z Bliskiego Wschodu. A my, żyjąc w Europie, mamy wrażenie, że cały świat kręci się wokół niej i jej problemów – zakończył gość TOK FM.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM