"Wszystko w rządku, równiutko i wszystko rozwaliło". Czornobajiwka, czyli "trójkąt bermudzki" dla rosyjskiego wojska

Ukraińska Czornobajiwka, lotnisko pod Chersoniem na południu Ukrainy, gdzie Rosjanie z uporem umieszczają sprzęt, a Ukraińcy skutecznie go niszczą, stało się już stałym tematem żartów i memów. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) opublikowała nową rozmowę rosyjskiego żołnierza, który Czornobajiwkę nazywa "czyśćcem".

- Przyjechaliśmy do Chersonia na bazę, tu jest cmentarz śmigłowców. U nas w armii to jak? Wszystko w rządku, równiutko. Śmigłowce ustawione w jednej linii i wszystko rozwaliło, Gradami - mówi rosyjski żołnierz w podsłuchanej przez SBU rozmowie. Inny wojskowy mówi o "czyśćcu".

- Czornobajiwka obrasta nowymi legendami wśród rosyjskich najeźdźców   komentuje SBU. 

Czornobajiwka to lotnisko pod Chersoniem. To terytorium blisko Krymu, które Rosjanie okupują od pierwszych dni wojny, a konkretnie od 27 lutego. I od pierwszych dni wojny stało się znane, bo już 27 lutego Ukraińcy ostrzelali tam Rosjan z dronów Bayraktar. Potem – z zadziwiającą dla wielu ekspertów wojskowych regularnością - niszczyli tam umieszczane przez Rosjan śmigłowce i inny sprzęt. Według strony ukraińskiej przeprowadzono tam 18 udanych ataków.

Na pierwsze memy o Czornobajiwce nie trzeba było długo czekać, a słowo to stało się synonimem głupich i z uporem powtarzanych działań. Czornobajiwkę nazywano już "miejscem przeklętym dla Rosjan" i "trójkątem bermudzkim", a jeden z żartów głosił, że "Czornobajiwka zrobiła dla zwycięstwa więcej niż NATO".

"To kolejna Czornobajiwka"

Eksperci wojskowi szukali wyjaśnień tego "fenomenu" - część z nich argumentuje, że Rosjanie używają Czornobajiwki, bo nie mają wyjścia - nie ma innego odpowiedniego miejsca do przerzucania sprzętu z Krymu. Inni twierdzą, że przyczyną jest, wielokrotnie już ujawniana w czasie tej wojny, "specyfika" rosyjskiego dowodzenia - ktoś z daleka wydaje rozkaz, a wojskowi muszą go wypełnić.

Tak czy inaczej Czornobajiwka stała się symbolem, a ukraińskie władze chętnie używają określenia "to kolejna Czornobajiwka", gdy Rosjanie ciągle popełniają te same błędy. Szczególnie często używa go ulubieniec ukraińskiego internetu, doradca prezydenta Ołeksandr Arestowycz, który wcześniej na bieżąco relacjonował "serial z Czornobajiwki".

- Mamy nową Czornobajiwkę - armia rosyjska próbowała zrobić przeprawę pontonową przez Doniec. Ale nasza artyleria niszczyła ją za każdym razem. Musieli utopić własne czołgi, żeby na nich umieścić ponton - mówił Arestowycz 11 maja.

Sam prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że "Czornobajiwka przejdzie do historii wojen". - To miejsce, w którym rosyjscy wojskowi i ich dowódcy pokazali, jacy są – niekompetentni, gotowi wysyłać swoich ludzi na śmierć - mówił. 

DOSTĘP PREMIUM