Co dalej z obrońcami Azowstalu? Ekspertka ostrzega: Może dojść do selekcji

- Dla Rosjan pułk Azow jest organizacją nazistowską. W związku z tym, Rosjanie mogą odmawiać żołnierzom praw i traktować ich jak terrorystów - mówiła w TOK FM Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Zobacz wideo

Jak donosi agencja Reutera, co najmniej siedem autobusów z ukraińskimi wojskowymi pod eskortą prorosyjskich bojowników wyjechało z terenu kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu. Wcześniej Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikacie umieszczonym na Facebooku poinformował, że obrońcy kombinatu "wypełnili swoje zadanie" i "naczelne dowództwo poleciło dowódcom oddziałów w Azowstalu ratować życie personelu". Nie jest jasne, ilu ukraińskich żołnierzy przebywało w Azowstalu. Przedstawiciel broniącego zakładów pułku Azow informował w niedzielę o 600-700 rannych żołnierzach.

- Większość z tych osób, zwłaszcza ci, którzy są ciężko ranni, pewnie trafiają teraz do szpitali. Pytanie, jaka zostanie im udzielona pomoc lekarska. Natomiast sądzę, że może dojść do swego rodzaju selekcji. To znaczy: część z nich zostanie przekazana w ramach wymiany jeńców i trafi np. na granicę z terenami kontrolowanymi przez władze ukraińskie, a część może niestety trafić do Rosji, do Moskwy, aby być sądzona - stwierdziła w TOK 360 Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Gościni Adama Ozgi wyjaśniła, że wobec braku innej możliwości ewakuowania żołnierzy z Azowstalu,  "strona ukraińska musiała się zdać na łaskę bądź niełaskę Rosji i kontrolowanych przez nich tzw. republik ludowych". O to, aby zabronić wymiany jeńców zaapelował już przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin. - Rosjanie mówią, że rzeczywiście, o ile regularne siły zbrojne, czyli żołnierzy 36. brygady traktują jako jeńców wojennych, to już nie żołnierzy pułku Azow. Bo dla nich to organizacja nazistowska, zakazana na terytorium Federacji Rosyjskiej. W związku z tym, choć pułk Azow formalnie jest częścią sił zbrojnych Ukrainy i Gwardii Narodowej, to Rosjanie mogą odmawiać im praw jeńców i traktować jak terrorystów - wyjaśniła Dyner. 

Jak dodała, trudno więc przewidzieć, jak ta sprawa się rozwinie. - Na razie wiceminister obrony Ukrainy skomentowała, że prawdopodobnie jest to wyłącznie kwestia wewnętrznej rosyjskiej propagandy, ale ja niestety bym nie wykluczała, że faktycznie może nastąpić swego rodzaju selekcja - mówiła.

Przypomnijmy, że 26 maja Sąd Najwyższy Rosji ma rozpatrzyć wniosek prokuratury o uznanie pułku Azow za organizację terrorystyczną.

Pada symbol. Jaki to może mieć wpływ na dalszy przebieg wojny?

Obrońcy Mariupola, miasta portowego na południowym wschodzie Ukrainy, bronili się przed nacierającymi rosyjskimi agresorami przez 82 dni, umożliwiając wojskom ukraińskim przygotowanie się do obrony. Miasto zostało prawie całkowicie zniszczone, a liczbę ofiar wśród ludności cywilnej ocenia się na kilkadziesiąt tysięcy. Ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu pozostawały zakłady Azowstal, bronione przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. Pułk Azow heroicznie zapowiadał, że będzie walczył "dopóki starczy życia". Czy upadek takiego symbolu będzie miał duże znaczenie dla dalszych losów wojny? - Jeśli będzie miał jakikolwiek wpływ, to raczej mobilizujący. To skonsoliduje siły obrońców kraju - wskazała Anna Maria Dyner. 

- Sądzę, że tutaj sytuacja dla wszystkich jest jasna, że dłużej ci żołnierze już nie byli w stanie się bronić w Azowstalu. Nie mieli jedzenia, wody - wskazała. Dodała, że także pod kątem bojowym ich sytuacja była tragiczna. - Nie mieli skąd wziąć dodatkowego uzbrojenia. Zresztą i tak w kategoriach wojskowych można to rozpatrywać w charakterze cudu, że w zasadzie dwa i pół miesiąca Mariupol się jeszcze bronił - podkreśliła ekspertka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Według gościni TOK 360, obrońcy Azowstalu będą w Ukrainie postrzegani podobnie jak tzw. cyborgi - żołnierze broniący lotniska w Doniecku w 2014-2015 roku. - To są bohaterowie i sądzę, że to samo będzie dotyczyło obrońców Azowstalu - podsumowała Anna Maria Dyner.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM