Brytyjski resort obrony: Rosja poniosła już na Ukrainie podobne straty jak ZSRR w Afganistanie

Rosja w ciągu trzech miesięcy wojny straciła na Ukrainie podobną liczbę żołnierzy, jak ZSRR przez dziewięć lat w Afganistanie; liczba ofiar może powodować wzrost niezadowolenia społecznego i gotowości do jego wyrażania - przekazało w poniedziałek brytyjskie ministerstwo obrony.
Zobacz wideo

"W ciągu pierwszych trzech miesięcy swojej "specjalnej operacji wojskowej" Rosja poniosła prawdopodobnie podobną liczbę ofiar, jak Związek Radziecki podczas dziewięcioletniej wojny w Afganistanie. Połączenie złej taktyki na niskim poziomie, ograniczonej osłony powietrznej, braku elastyczności oraz podejścia dowództwa, gotowego wzmacniać niepowodzenia i powtarzać błędy, doprowadziło do tak wysokiego wskaźnika ofiar, który nadal rośnie w ofensywie w Donbasie. W przeszłości rosyjska opinia publiczna okazała się wrażliwa na ofiary ponoszone w wojnach z wyboru. W miarę wzrostu liczby ofiar na Ukrainie będą one coraz bardziej widoczne, a niezadowolenie społeczne z wojny i gotowość do jego wyrażenia mogą wzrosnąć" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

ISW: Rosyjskie wojska próbują utworzyć nową linię frontu, aby okrążyć Siewierodonieck

Rosyjskie wojska prawdopodobnie starają się utworzyć nową linię frontu na północ od miasta Popasna w obwodzie ługańskim, aby okrążyć Siewierodonieck, czyli kluczowy cel ofensywy w Donbasie, na wschodzie Ukrainy - ocenili w najnowszym raporcie eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW).

Według analityków ISW siły najeźdźcy nadal nie osiągnęły znaczących postępów. Rosjanie starająa się zdobywać pozycje na północ i zachód od Popasnej, aby stworzyć sobie możliwość dalszej ofensywy w kierunku północnym w celu okrążenia Siewierodoniecka, a jednocześnie zamierzają posuwać się na zachód, w stronę Bachmutu. W opinii ekspertów amerykańskiego ośrodka, szybkie sukcesy rosyjskiej armii na tych odcinkach frontu nie wydają się jednak prawdopodobne.

Kolejnym priorytetem agresora jest powstrzymanie ukraińskiej kontrofensywy w północnej części obwodu charkowskiego. W raporcie ISW potwierdzono, że Rosjanie odzyskali kontrolę nad miejscowością Rubiżne nieopodal Charkowa (nazwa zbieżna z nazwą miasta w obwodzie ługańskim), a także starają się umocnić na zachodnim brzegu rzeki Doniec. Celem drugiej z tych operacji miałoby być przeciwdziałanie dalszym ukraińskim posunięciom na północ lub wschód, które mogłyby zagrozić rosyjskim liniom komunikacyjnym do Iziumu, ważnego odcinka frontu w południowo-wschodniej części regionu charkowskiego, gdzie Rosjanie próbowali w ostatnich tygodniach przeprowadzić ofensywę w kierunku Donbasu.

Wojska agresora przygotowują się również do wznowienia natarcia na południu Ukrainy - w obwodach zaporoskim, dniepropietrowskim i mikołajowskim. W komunikacie ISW podkreślono, że siły najeźdźcy koncentrują się tam na budowie umocnień, wzmacnianiu systemów obrony przeciwlotniczej, a także prowadzeniu rozpoznania przy jednoczesnym ostrzeliwaniu ukraińskich pozycji. Według analityków amerykańskiego ośrodka wskazuje to, że rosyjskie wojska tworzą warunki do kolejnych działań ofensywnych.

ISW odnotował również aktywność ukraińskiego ruchu oporu w obwodzie zaporoskim na południu kraju, szczególnie w miastach Enerhodar i Melitopol. Celem aktywności partyzantów są głównie rosyjscy kolaboranci z okupacyjnych władz oraz stanowiska artyleryjskie wroga.

Instytut Studiów nad Wojną to amerykański niezależny think tank, utworzony w 2007 roku w Waszyngtonie. Zajmuje się analizami z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym kwestiami militarnymi.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM