Biden jest skłonny użyć siły w obronie Tajwanu. Wskazał na ryzykowne działania Chin

Prezydent USA Joe Biden oświadczył w poniedziałek w Tokio, że byłby skłonny do użycia siły, by bronić Tajwanu, a Stany Zjednoczone wspólnie z innymi krajami starają się zapewnić, że Chiny nie będą mogły użyć siły przeciwko wyspie - podała agencja Reutera.
Zobacz wideo

Przebywający z wizytą w Japonii prezydent USA ocenił, że Chiny ryzykują, wysyłając swoje samoloty wojskowe w pobliże Tajwanu.

Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając możliwości zbrojnej inwazji. USA, podobnie jak większość państw świata, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale uznawane są za jego największego sprzymierzeńca i dostawcę broni.

USA sprzeciwiają się też możliwości jednostronnej zmiany statusu quo, a wewnętrzne prawo zobowiązuje je do pomocy Tajwanowi w samoobronie. Waszyngton od lat stosuje zasadę "strategicznej niejednoznaczności" i nie deklaruje wprost, czy wysłałby wojsko do obrony Tajwanu w razie chińskiego ataku.

Joe Biden podpisał nowy pakiet pomocy USA dla Ukrainy

Prezydent USA Joe Biden podpisał w sobotę ustawę o nowym pakiecie pomocy dla Ukrainy o wartości 39,8 mld dolarów. Środki zostaną przeznaczone m.in. na uzbrojenie, pomoc dla uchodźców i pomoc gospodarczą - poinformował Biały Dom.

Ustawa przy zdecydowanym poparciu kongresmenów obu partii została przegłosowana w Izbie Reprezentantów 10 maja, a w Senacie 19 maja. Jak pisze AP, została podpisana przez prezydenta w nietypowych okolicznościach, bowiem Biden przebywa z oficjalną wizytą w Korei Południowej, a dokument został mu dostarczony w trybie ekspresowym specjalnym samolotem.

DOSTĘP PREMIUM