Co z kolejnymi sankcjami na Rosję? "Tylko kraje bałtyckie i Polska walczą, inni chowają się za Węgrami"

- Tak naprawdę tylko kraje bałtyckie i Polska jednoznacznie walczą o mocne sankcje, o eskalację tych sankcji. Inne kraje, w tym Czechy, Słowacja, Austria, Chorwacja, Bułgaria, ale też Niemcy i Francja, tak naprawdę trochę się za tymi Węgrami chowają - oceniła w TOK FM Karolina Zbytniewska, redaktor naczelna EURACTIV.pl.
Zobacz wideo

Węgry nadal nie akceptują nałożenia sankcji na rosyjską ropę. Poniedziałkowe spotkanie ambasadorów państw członkowskich UE nie przyniosło przełomu. Węgry mają wysuwać kolejne postulaty. Premier Viktor Orban ma się domagać m.in. unijnych pieniędzy na modernizację sektora energetycznego. Jeszcze na niedzielnym spotkaniu ambasadorów, Węgry zwróciły się już nie tylko o wyłączenie z sankcji dostaw rosyjskiej ropy rurociągami, ale również tankowcami. O to, czy jest jest więc jeszcze szansa na porozumienie na szczycie w Brukseli i nałożenie na Rosję szóstego pakietu unijnych sankcji, w audycji "A teraz na poważnie" w TOK FM, Mikołaj Lizut pytał redaktorkę naczelną EURACTIV.pl Karolinę Zbytniewską. - Zarówno ja, jak i osoby związane z naszą administracją oraz osoby biorące udział w tych negocjacjach w Brukseli są raczej nastawione pesymistycznie. Wciąż jest jednak szansa, że się uda - mówiła gościni TOK FM. 

Dodała jednak, że jeśli chodzi o całkowite embargo na ropę to już "porzucono nadzieję". Argumentowała, że do dokumentu zawierającego wstępne konkluzje tego szczytu wpisano wyjątek dla ropy dostarczanej rurociągami. Komisja Europejska proponuje wyłączenie z pakietu sankcji m.in. rurociągu "Drużba", czyli - jak wskazała ekspertka - kluczowej linii dostaw dla Węgier. 

Jak podkreśliła Zbytniewska, dużym kłopotem jest w tej chwili to, że program Komisji Europejskiej REPowerEU, który ma na celu dostosowywanie infrastruktury energetycznej do embarga na węglowodory z Rosji i tym samym zmniejszania dolegliwości sankcji dla państw członkowskich, będzie uruchomiony jedynie wobec państw, w których działają Krajowe Plany Odbudowy. Tymczasem Węgry, podobnie jak do tej pory Polska, nie mają uzgodnionego KPO. - Nie ma więc możliwości, żeby skorzystały z unijnych pieniędzy na swoje roszczenie, czyli na modernizację infrastruktury energetycznej - zaznaczyła. - Problem jest też taki, że teraz Viktor Orban czuje się ośmielony swoim kolejnym zwycięstwem w kwietniowych wyborach. A jednocześnie ma podstawowego asa w rękawie - mianowicie prawo weta - dodała.

"Tylko kraje bałtyckie i Polska jednoznacznie walczą o mocne sankcje na Rosję"

Redaktor naczelna EURACTIV.pl oceniła jednak, że nie tylko Węgry, ale także inne kraje, w większym lub mniejszym stopniu, mają problem z nakładaniem przez Unię Europejską kolejnych sankcji na Rosję. - Węgry grają pierwsze skrzypce w sprzeciwie, ale inne kraje, tak naprawdę, również nie są jastrzębiami walki. Nie oddadzą swojego życia za nałożenie embarga, bo ono będzie dla wszystkich państw europejskich trudne - podkreśliła Zbytniewska.

Dodała, że Polska naciska już na kolejny, siódmy pakiet sankcji, który miałby objąć embargo na rosyjski gaz. - A to jest już jeszcze bardziej skomplikowany proces. Jeśli teraz mamy problem z ropą, można pomyśleć, jak będzie trudno o ten kolejny pakiet sankcji - wskazała. - Tak naprawdę tylko kraje bałtyckie i Polska jednoznacznie walczą o tak mocne sankcje, o eskalację tych sankcji. Inne kraje, w tym Czechy, Słowacja, Austria, Chorwacja, Bułgaria, ale też Niemcy i Francja, można powiedzieć, że trochę się za tymi Węgrami chowają i za bardzo nie marzą, aby te sankcje w tak radykalnym zakresie zostały wdrożone - oceniła. 

Podsumowała jednak, że szansa na przyjęcie zakazu importu rosyjskiej ropy ciągle jest. - Jeśli Węgry zrezygnują z weta, te państwa również nie będą wetować i szósty pakiet sankcji zostanie przyjęty - powiedziała gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM