Rosjanie przejęli kontrolę nad większą częścią Siewierodoniecka, ale ponoszą straty. "Będą potrzebowali przerwy taktycznej"

Ukraińcy przegrywają bitwę o Siewierodonieck w obwodzie ługańskim. Z ostatnich frontowych komunikatów wynika, że ukraińskie oddziały kontrolują już zaledwie 20 procent miasta i niebawem - najprawdopodobniej - wycofają się na drugą stronę pobliskiej rzeki Doniec Siewierski. Według zapewnień - tam nadal będą prowadzić obronę ostatniego skrawka obwodu ługańskiego.
Zobacz wideo

O nastrojach wśród ukraińskich obrońców w TOK FM mówił Paweł Pieniążek z Tygodnika Powszechnego, który właśnie wrócił z Donbasu: Żołnierze przyznają, że sytuacja jest bardzo trudna, że Rosjanie mają gigantyczną przewagę w artylerii - w ostrzale artyleryjskim, ilość pocisków czy rakiet, które wystrzeliwują jest w zasadzie, jak twierdzą, nieograniczona - wskazał.

W zakładach chemicznych Azot w Siewierodoniecku, ukrywa się niewielka liczba cywilów - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Dodał że zakłady nie będą "drugim Azowstalem" i nie będą długotrwale oblegane.

"Prawdopodobnie Rosja będzie potrzebowała co najmniej krótkiej przerwy taktycznej"

W czwartek brytyjskie ministerstwo obrony przekazało, że Rosja przejęła kontrolę nad większą częścią Siewierodoniecka, ale ponosząc przy tym straty i przed przekroczeniem rzeki Doniec Sewerski będzie potrzebowała co najmniej krótkiej przerwy taktycznej.

"Rosja przejęła kontrolę nad większą częścią Siewierodoniecka. Główna droga do enklawy Siewierodoniecka prawdopodobnie pozostaje pod kontrolą ukraińską, ale Rosja nadal osiąga stałe, lokalne zdobycze, co umożliwia jej silna koncentracja artylerii. To nie odbyło się bez kosztów, a siły rosyjskie poniosły w tym procesie straty. Przekroczenie rzeki Doniec Siewierski, która stanowi naturalną przeszkodę na osi frontu, ma kluczowe znaczenie dla sił rosyjskich, gdy umocowują się w obwodzie ługańskim i przygotowują się do przeniesienia uwagi na obwód doniecki" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

"Potencjalne miejsca przepraw są między Siewierodonieckiem a sąsiednim miastem Lisiczańsk oraz w pobliżu niedawno zdobytego Łymania. W obu tych miejscach linia rzeki prawdopodobnie nadal pozostaje pod kontrolą sił ukraińskich, które zniszczyły istniejące mosty. Prawdopodobnie Rosja będzie potrzebowała co najmniej krótkiej przerwy taktycznej, aby przygotować się do przeprawy przez rzekę i dalszych ataków w obwodzie donieckim, gdzie ukraińskie siły zbrojne przygotowały pozycje obronne. W takim przypadku Rosja ryzykuje utratę impetu, jaki osiągnęła w ciągu ostatniego tygodnia" - dodano.

DOSTĘP PREMIUM