Loty w kosmos: Kolejni turyści polecieli w przestworza. Ile kosztuje taka kosmiczna wycieczka?

W sobotę 4 czerwca rakieta kosmiczna należąca do Blue Origin zabrała w kosmos szóstkę turystów. To kolejny w pełni komercyjny lot którego pasażerami nie byli czynni astronauci. Ile trzeba mieć pieniędzy, by wybrać się na taką wycieczkę? Na razie jest to atrakcja zarezerwowana wyłącznie dla najbogatszych.

Kolejni turyści w kosmosie za sprawą Blue Origin

W sobotę 4 czerwca sześcioro turystów wystartowało w kosmos na pokładzie kapsuły zainstalowanej na szczycie rakiety New Shepard. Był to już piąty lot turystyczny realizowany przez należącą do Jeffa Bezosa firmę Blue Origin. Wyprawa dotarła na wysokość ok 100 km, gdzie przebiega umowna granica kosmosu, czyli tzw. linia Karmana. Tam załoga spędziła kilka minut w stanie nieważkości, a następnie kapsuła zaczęła opadać. Po ok. 9 minutach od startu, kapsuła wraz z pasażerami wylądowała na Ziemi za pomocą specjalnego spadochronu. 

Wśród załogi tego turystycznego lotu w kosmos znaleźli się m.in. 26-letnia Katya Echazarreta, popularyzatorka nauki, która będzie najmłodszą Amerykanką w przestrzeni kosmicznej oraz pierwszą kobietą urodzoną w Meksyku, która dotarła w przestrzeń kosmiczną oraz Evan Dick, inżynier i inwestor.

Ile kosztuje turystyczny lot w kosmos? To atrakcja tylko dla najbogatszych

Nie wiadomo, ile turyści zapłacili za 10 minutowy lot rakietą Shepard, bowiem Blue Origin nie zdradza, ile kosztuje turystyczny lot w kosmos. Bilet na pierwszy lot, w towarzystwie Jeffa Bezosa został wylicytowany za 28 mln dolarów. Virgin Galactic, czyli konkurencja dla lotów załogowych Jeffa Bezosa, oferuje bilety za 450 tysięcy dolarów.

Pierwszym kosmicznym turystą był Amerykanin Denis Tito. Ten inżynier lotnictwa i milioner wybrał się w kosmos w 2011 roku, za co zapłacił 20 mln dolarów.

W jego ślady poszli Mark Shuttleworth, twórca jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa - Ubuntu oraz Charles Simomonyj i Guy Laliberté. Koszt podróży multimilionerów wynosił od 20 do 40 milionów dolarów.

W kwietniu 2022 roku odbyła się pierwsza kilkudniowa komercyjna wycieczka w kosmos. Czterech astronautów wystartowało z Centrum Kosmicznego Kennedy'ego na Florydzie w rakiecie Falcon 9 firmy SpaceX. Na ISS (międzynarodową stację kosmiczną) dotarli dzień później. W skład załogi weszli: Hiszpan Michael López-Alegría, były astronauta w NASA i dowódca lotu; Amerykanin Larry Connor, założyciel firmy Connor Group zajmującej się inwestycjami w nieruchomości; Izraelczyk Eytan Stibbe, były pilot myśliwca i założyciel funduszu inwestycyjnego Vital Capital; oraz Kanadyjczyk Mark Pathy, dyrektor generalny firmy inwestycyjnej i finansowej Mavrik.

Na ISS spędzili  10 dni. Cena biletu wyniosła 55 milionów dolarów za miejsce i obejmowała m.in. wyżywienie oszacowane na 2 tys. dolarów dziennie na osobę, przelot oraz wsparcie ze strony NASA.

Axiom planuje oferować podobne loty załogowe nawet dwa razy w roku. 

Turystyka kosmiczna nie jest eko. Loty w kosmos zanieczyszczają Ziemię

Podczas gdy jedni ekscytują się rozwojem turystyki kosmicznej i kibicują firmom takim jak Axiom, Blue Origin czy SpaceX, inni zwracają uwage na poważny problem, jakim jest  zanieczyszczanie naszej atmosfery. Szacuje się, że wystrzelenie w kosmos jednej rakiety pozostawia w atmosferze nawet 300 ton dwutlenku węgla, który może tam zalegać latami i dokładać się do efektu cieplarnianego. Co prawda na razie komercyjne loty w kosmos są tak rzadkim zjawiskiem, że nie stanowią poważnego zagrożenia, jednak ich popularyzacja wpłynie na coraz większą dostępność, a co za tym idzie, emitowane przez rakiety spaliny oraz kosmiczne śmieci staną się realnym problemem. 

DOSTĘP PREMIUM