"Emocjonujemy się czterema wyrzutniami, a sytuacja jest trudna". Gen. Pacek o "pacie" w wojnie w Ukrainie

Zdaniem generała Bogusława Packa, Ukraińcy - wbrew retoryce tamtejszych i zachodnich mediów - są w bardzo trudnej sytuacji. - Nie można twierdzić, że jeśli Rosja posuwa się i zdobywa teren w mniejszym tempie niż przewidywała, to znaczy, że przegrywa. A taka retoryka obowiązuje w Polsce i nie tylko od wielu tygodni - mówił ekspert w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u.
Zobacz wideo

Do 24 lutego Rosjanie okupowali siedem procent terytorium Ukrainy, teraz to już 21 procent. Media amerykańskie, powołując się na swoje źródła, stawiają pytania, czy Ukraina zaczyna przegrywać wojnę o Donbas. Zdaniem gen. dywizji w stanie spoczynku prof. dr hab. Bogusława Packa, obiektywnie obraz konfliktu jest dość klarowny, natomiast zarówno polskie media oraz eksperci, jak i Zachód "wpisują się w retorykę ukraińską". - Teraz ten obraz jest dosyć jasny. Wojna jest ogromnie trudna dla Ukrainy i od wielu tygodni kraj jest w bardzo trudnej sytuacji. Nie można twierdzić, że jeśli Rosja posuwa się i zdobywa teren w mniejszym tempie niż przewidywała, to znaczy, że przegrywa. A taka retoryka obowiązuje w Polsce - i nie tylko - od wielu tygodni - podkreślił. 

Jak dodał, Ukraińcy "nie wygrywają tej wojny w jej teatrze". - Czy to jest jakaś totalna przegrana? Też nie. To jest sytuacja patowa dla obydwu stron, ale jednak z przewagą strony rosyjskiej, jeżeli chodzi o postępy - zaznaczył. I tłumaczył, że choć walki trwały długo, to Rosjanom udało się przejąć kontrolę i nad Mariupolem, i w obwodzie ługańskim. - Dzisiaj mamy Siewierodonieck (...), który tak naprawdę przeszedł już w ręce rosyjskie, mosty są zerwane - przypomniał.  

Ekspert wskazał, że Ukraińcy realizują jednak główny cel tej wojny, który jest także oczekiwany zarówno przez USA, jak i inne państwa Zachodu: bardzo osłabiają Rosję i jej wojska. - Chcą w ten sposób doprowadzić do wyczerpania jej sił, aby możliwa była kontrofensywa ukraińska. Jednak dramat polega na tym, że Ukraińcy mają nieproporcjonalnie mniejsze siły, jeśli chodzi o artylerię, lotnictwo, rakiety. Po prostu nie są w stanie przełamać Rosjan, nie są w stanie rzeczywiście przejść do kontrofensywy przy takich proporcjach - wyjaśnił dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. 

"Trzeba im pomóc, bardziej niż do tej pory"

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak ocenił, że aby zakończyć wojnę z Rosją, Ukraina potrzebuje 1000 haubic kalibru 155 mm, 500 czołgów, 300 wyrzutni rakietowych, 2000 transporterów opancerzonych i 1000 dronów. 

Zdaniem gen. Packa, nie są to przesadzone szacunki, biorąc pod uwagę dostawy napływające do wojsk rosyjskich z Rosji. Rosjanie sięgają już po odległy Irkuck, jeśli chodzi o ciężki sprzęt - mówił specjalista.  I podkreślił, że na Zachodzie tymczasem "emocjonujemy się czterema wyrzutniami HIMARS", które mają dostarczyć Ukraińcom Amerykanie. - Trzeba powiedzieć jasno, że Ukraina naprawdę jest w trudnej sytuacja. Jeżeli Zachód nie chce, żeby przegrała, to musi (ją - red.) mocniej wesprzeć tym, co jest potrzebne, żeby rzeczywiście ta wojna po stronie ukraińskiej też była bardziej skuteczna - podkreślił. 

Przypomniał też, że Ukraina w wyniku rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną została pozbawiona możliwości produkowania i w dużym stopniu remontu sprzętu wojskowego. - Są dwa wyjścia: albo uznać, że dalej nie walczymy - na pewno tego Ukraińcy nie zrobią, albo trzeba im pomóc bardziej niż do tej pory - skwitował gość Piotra Maślaka. 

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM