"Mówi się: Niemcy broni nie dostarczają, ale Francuzi dali. To przypomnę: dostarczyli 6 haubic!"

Nie jestem nadmiernym optymistą, jeżeli chodzi o ten wyjazd - przyznał w TOK FM Marcin Wyrwał, komentując przyjazd do Ukrainy przywódców Francji, Niemiec i Włoch. Walczącej Ukrainie najbardziej potrzebna jest broń, a żadne z państw, którego liderzy ruszyli do Kijowa, nie należy do liderów dozbrajania. A Ukraińcom po prostu brakuje broni i amunicji. - Przy tych dostawach nie można mieć absolutnie nadziei na jakąkolwiek kontrofensywę - ocenił dziennikarz Onetu.

Spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim to najważniejszy punkt wizyty prezydenta Francji, kanclerza Niemiec i premiera Włoch w Kijowie. Emmanuel Macron, Olaf Scholz i Mario Draghi przyjechali do stolicy Ukrainy pociągiem. Jak poinformował doradca ukraińskiego MSW Wiktor Adrusiw, przywieźli oni "status kandydata do Unii Europejskiej". "I... prośbę o powrót do procesu negocjacyjnego w Putinem" - dodał.

Prezydent Francji i kanclerz Niemiec należą do tych polityków, którzy chyba najczęściej rozmawiają telefonicznie z Władimirem Putinem.

Czy czwartkowa wizyta to dobry znak? - To się jeszcze okaże, bo jest pytanie, z jakimi intencjami i propozycjami ta trójka jedzie do Ukrainy. Tylko przypomnę, że to Macron mówił, że musimy dać Putinowi wyjść z twarzą. A jeśli chodzi o Niemcy, to "Die Welt" niedawno wypuścił artykuł, w którym napisano, że od trzech miesięcy z Niemiec nie poszły żadne znaczące dostawy broni. I generalnie na tych samych skrzypkach grają Włosi - komentował w TOK FM Marcin Wyrwał z Onetu.

Jak przyznał w rozmowie z Anną Piekutowską, nie jest "nadmiernym optymistą, jeżeli chodzi o ten wyjazd". - Być może będą potem chcieli sprzedać to na własnym rynku, jako wielki sukces - dodał. Przypomnijmy tylko, że już w niedzielę 19 czerwca we Francji odbędzie się druga tura wyborów parlamentarnych.

"6 haubic na 1400 km frontu"

Ukraińscy liderzy codziennie apelują o dostawy broni. We wtorek wiceminister obrony Hanna Malar poinformowała, że "zachodni partnerzy dostarczyli Ukrainie około 10 proc. broni, o jaką prosiła, by dorównać Rosji na polu walki".

-  "New York Times" rozmawiał z anonimowym, ale wysokim oficerem wojska ukraińskiego, który powiedział, że dziennie Ukraina wystrzeliwuje 5-6 tys. pocisków, a w tym samym czasie Rosja wystrzeliwuje 60 tys. Mogę potwierdzić. Kilka dni temu wróciłem z frontu. Ze strony rosyjskiej jest jedna wielka salwa. O ile Ukraińcy starają się strzelać precyzyjnie, na konkretne pozycje, to Rosjanie wybierają kwadraty i przykrywają je ogniem. Widać więc co mają oni, a czego nie mają Ukraińcy - mówił Wyrwał.

Przypomniał, że często wskazuje się na Niemców, jako tych, którzy nie dostarczają wsparcia militarnego walczącej Ukrainie. Ale z innymi potęgami Europy wcale nie jest znacznie lepiej. - Mówi się, że Niemcy dostarczają, ale dodaje też, że przecież Francuzi dali np. haubice CAESAR. Tylko przypomnę: dostarczyli 6haubic na 1400 km frontu! Więc z jednej strony mam potężną przewagę Rosji pod względem broni i amunicji, a z drugiej strony - mimo sankcji Rosjanie dają sobie znakomicie radę. W tym roku dochody z ropy podskoczyły o 50 proc., więc o czym my tu w ogóle mówimy - stwierdził dziennikarz Onetu.

Jak ocenił, "przy tych dostawach broni i amunicji nie można mieć absolutnie nadziei na jakąkolwiek kontrofensywę" Ukrainy w Donbasie. Trzeba więc szykować się na to, że niebawem rosyjski szturm czeka dwa największe miasta Donbasu, które znajdują się pod kontrolą ukraińską, czyli Kramatorsk i Słowiańsk.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM