Firmy po cichu wracają do Rosji (już 26 marek). Bojkot sieci też idzie w zapomnienie

Nie tylko oficjalne sankcje miały uderzyć w Rosję - agresora, odpowiedzialnego za napaść na Ukrainę. Także presja opinii publicznej i klientów znanych marek, w początkowym okresie wojny, wymogły na nich ograniczenie dostępności produktów w Rosji. Niektóre firmy wykonywały ten gest z własnej woli, inne pod presją. Wygląda jednak na to, że wojna nadal trwa, a one po cichu wracają na rosyjski rynek.

Rosja: sprytne metody na obejście sankcji. Wojna trwa, a handel kwitnie

W sytuacji wielkiej presji zachodnich klientów marek, wiele firm decydowało się po wybuchu wojny w Ukrainie na ograniczanie lub wycofywanie swojego biznesu z terenów Rosji. Inne, jedynie czasowo wstrzymały inwestycje i spokojnie czekały na dalszy rozwój wypadków.

- Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z agencją Interfax przed szczytem ekonomicznym w Sankt Petersburgu potwierdził, że część zachodnich firm wróci do Rosji w najbliższym czasie. „Wiele z nich twierdzi – mówił – że z powodu bezprecedensowej presji zmuszone są zakończyć działalność. Ale chcą wrócić przy pierwszej nadarzającej się okazji". - możemy przeczytać na stronie Polityka.pl

Dziś już widać dwie dominujące strategie używane do odbudowania przez firmy swoich przychodów w Rosji:

  • Import równoległy, czyli, jak nazwał to Business Insider "powrót okrężną drogą". To nic innego jak obejście sankcji. 21 czerwca sposób na sprzedaż zagranicznych produktów przez firmy, które uzyskały na to zgodę producenta, został zalegalizowany w Rosji.
  • Znana marka pod nowym szyldem. Tu stosowane są metody zmiany właściciela lub sposobu funkcjonowania.

Marki, które powracają do Rosji tylnymi drzwiami. To firmy, które dobrze znasz, oto one

W ramach importu równoległego, na liście Ministerstwa Przemysłu i Handlu znalazło się ponad 50 światowej sławy marek.

- Są to samochody i komponenty do nich, tekstylia, wyroby skórzane, odzież, futra, perfumy, sprzęt i urządzenia mechaniczne, telefony, komputery i sprzęt TV — informuje Business Insider i wymienia — Na liście znalazły się m.in. telefony i akcesoria Apple, gadżety i elektronika Samsung, Nokia, Sony, Siemens, HP, samochody Land Rover, Jeep, Jaguar, Chrysler, Bentley, Cadillac, Tesla, Volvo, Skoda, Toyota, Nissan i wiele innych marek produktowych.

Firmy, które zmieniają właściciela z bardzo prostą korektą identyfikacji wizualnej, która dobrze znany brand — np. Reserved, zamieniła na Re, a Cropp na Cr.

W ten sposób rosyjscy klienci będą nadal kupować takie marki jak:

  • Reserved,
  • Cropp,
  • Mohito,
  • Reebok — przejdzie do tureckiego holdingu FLO Retailing,
  • Mango — dziś produkty marki są wyprzedawane przez franczyzobiorców
  • CCC — zmienia szyld, a nowy właściciel będzie mógł wyprzedawać zapasy,

Są też marki, które już zapowiedziały, że wrócą na rosyjski rynek, jak tylko będzie to możliwe. Zrobiła to np. hiszpańska firma odzieżowa Inditex, właściciel takich brandów jak:

  • Zara,
  • Bershka,
  • Pull & Bear.

Polityka.pl przypomina, że niektóre firmy zachowały ciągłość prowadzenia biznesu w Rosji i w ogóle nie wyszły z tego rynku. Wykonały tylko drobne gesty, np. wycofały z kraju agresora pojedyncze produkty. 

- Nestle zaprzestało produkcji produktów Nesquik i KitKat. Podobnie Danon – 19 zakładów działa bez zmian, choć firma wstrzymała dostawy wody mineralnej Evian. Żaden z gigantów spożywczych nie zamknął swoich rosyjskich zakładów. Z kraju nigdy nie wyszedł też francuski Leroy Merlin — informuje Polityka.pl

Pojawiające się informacje o swoim powrocie do Rosji prostuje OBI: 

Wszystkie sklepy OBI w Rosji zostały zamknięte, a podmioty prawne zostały przeniesione na nowego właściciela (patrz oświadczenie z 13.04.2022 r.)Odbyło się to pod warunkiem zaprzestania używania marki OBI w Rosji. Dlatego ponownie wskazujemy i wyjaśniamy, że Grupa OBI nie jest i nie będzie ani bezpośrednio, ani pośrednio zaangażowana w biznes w Rosji po transakcji. Inne informacje mogą być jedynie propagandą i działaniami zewnętrznymi Rosji, na które my jako Grupa OBI niestety nie mamy wpływu.- dementuje grupa OBI.

Zapomniany bojkot. Na rosyjskim rynku świetnie sobie radzi Auchan, Decathlon i Leroy Merlin

Czy ktoś jeszcze pamięta nieśmiały bojkot sieci Auchan, czy protesty pod marketami Leroy Merlin w Polsce? Dziś nie ma już śladu niezadowolenia klientów z faktu, że sklepy nadal sprzedają swoje produkty Rosjanom. Nie widać tego w każdym razie w wynikach finansowych firm.

Sieć spożywcza Auchan, która w kwietniu zanotowała spadki sprzedaży w Polsce, dziś już takich spadków nie ma.

- W kwietniu informowaliśmy o ponad dwukrotnym spadku zainteresowania produktami tego sklepu w stosunku do 12 marca. Jak pokazuje najnowsze badanie, w maju Polacy zwiększyli częstotliwość zakupową w hipermarketach Auchan, a wraz z początkiem czerwca udział procentowy paragonów z tej sieci sklepów wrócił do stanu sprzed bojkotu - Business Insider przytacza wypowiedź Antoniny Grzelak z aplikacji PanParagon.

Analiza paragonów innych sieci, dała podobne wyniki.

- W przypadku pozostałych sieci należących do francuskiej rodziny Mulliez, czyli Leroy Merlin i Decathlon, dane pokazują, że bojkot albo już się skończył, albo nie był nigdy skuteczny. [...] W oferującej sprzęt sportowy sieci Decathlon powrót klientów pokazały dane już w drugiej połowie kwietnia, co oznacza, że bojkot trwał niespełna półtora miesiąca - podsumowuje Business Insider.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM