Czwarta dawka szczepionki na COVID-19. Polska się wstrzymuje. WHO bije na alarm: To nie koniec pandemii

Czy będzie 4 dawka szczepionki na COVID-19 w Polsce? Mamy ponad 2 tys. nowych zakażeń wirusem SARS-COV-2, to dwa razy więcej niż tydzień temu. Mimo zaleceń Europejskiej Agencji Leków polski resort zdrowia wstrzymuje się decyzjami dotyczącymi podawania czwartej dawki.

Kiedy 4 dawka szczepionki w Polsce? Są zalecenia Europejskiej Agencji Leków

Z powodu gwałtownego wzrostu zachorowań w Europie i na całym świecie, Europejska Agencja Leków zaleciła podawanie 4 dawki szczepionki na COVID-19 wszystkim osobom, które ukończyły 60 lat. Kiedy 4 dawka szczepionki będzie dostępna w Polsce dla tej grupy wiekowej, wciąż nie wiadomo – polski resort zdrowia wstrzymuje się z decyzjami.

Tymczasem – jak podaje Gazeta.pl – europejska komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Stella Kyriakides alarmuje: "Nie ma czasu do stracenia".

- Wzywam państwa członkowskie do natychmiastowego wprowadzenia drugich dawek przypominających dla wszystkich osób w wieku powyżej 60 lat, a także dla wszystkich osób wymagających szczególnej troski oraz wzywam wszystkich, aby się zaszczepili. W ten sposób chronimy siebie, naszych bliskich i nasze wrażliwe populacje – powiedziała komisarz.

W Polsce 4 dawka szczepionki (czyli druga dawka przypominająca) jest obecnie dostępna tylko dla osób, które ukończyły 80. rok życia oraz dla tych z obniżoną odpornością, które są w grupie ryzyka. Ministerstwo Zdrowia nie widzi na razie powodu, aby przyjąć nowe zalecenia dotyczące czwartej dawki. "Polska jest w trochę innej sytuacji niż Niemcy, Francja czy Włochy, gdzie szczyt zachorowań jest spodziewany w najbliższym czasie" - stwierdził rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Dla kogo rekomendowana jest 4 dawka szczepionki na COVID-19?

Według najnowszych zaleceń Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) i Europejskiej Agencji Leków (EMA) 4 dawkę szczepionki na COVID-19, poza osobami powyżej 80. roku życia, powinny otrzymać:

  • osoby w wieku 60-79 lat,
  • osoby z grup ryzyka w każdym wieku.

4 dawkę szczepionki na COVID-19 można przyjąć co najmniej cztery miesiące po poprzedniej – a najlepiej więcej niż pół roku po ostatnim, trzecim szczepieniu. Jednocześnie eksperci informują, że nie ma potrzeby szczepienia 4 dawką osób poniżej 60. roku życia, które nie są w grupie ryzyka. Nie widzą też powodu, aby czwartą dawkę szczepionki na COVID-19 podawać pracownikom służby zdrowia.

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez izraelskich naukowców i opublikowanych na łamach "JAMA Internal Medicine", podanych przez agencję Associated Press – w porównaniu do osób, które przyjęły 3 dawki szczepionki przeciwko COVID-19, te zaszczepione 4 dawką są o 34% mniej narażone na zakażenie wirusem SARS-COV-2. Zagrożenie pobytem w szpitalu po czwartej dawce szczepionki na COVID-19 spada aż o 60%, a u seniorów o 72% zmniejsza się ryzyko zgonu.

Czy będzie 4 dawka szczepionki na COVID-19 w Polsce? Na co czeka Ministerstwo Zdrowia?

Polski resort zdrowia czeka z decyzją o wprowadzeniu czwartej dawki dla osób po sześćdziesiątce na pojawienie się nowej wersji preparatu, który zagwarantuje odporność na najnowszy wariant omikrona o nazwie BA.5, który rozprzestrzenia się na całym świecie.

- Dwóch największych producentów szczepionek [Moderna i Pfizer] złożyło już wnioski do Europejskiej Agencji Leków. Według deklaracji szczepionki mają być dostępne we wrześniu. Zgodnie z zaleceniami Europejskiej Agencji Leków będziemy wskazywali określone grupy wiekowe bądź też całą populację do tego, żeby przyjąć czwartą dawkę – powiedział 8 lipca szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.

Szef WHO: "Pandemia Covid-19 jeszcze się nie skończyła i jest jeszcze daleko do jej końca"

Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus zaapelował o ponowne wdrożenie niektórych restrykcji. Jak podkreślił, pandemia daleka jest od zakończenia i pozostaje "stanem zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym". Według danych WHO liczba przypadków zachorowań na COVID-19 na całym świecie wzrosła w ostatnich dwóch tygodniach o 30 proc. – głównie przez podwarianty omikrona BA.4 i BA.5.

- Pandemia COVID-19 jeszcze się nie skończyła i jest jeszcze daleko do jej końca – powiedział Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas wtorkowej konferencji prasowej w Genewie. Jak dodał, "rządy muszą wdrożyć wypróbowane i przetestowane środki, takie jak noszenie maseczek, ulepszona wentylacja oraz protokoły testowania i leczenia".

"Wirus nadal swobodnie krąży, a rządy nie rozkładają skutecznie ciężaru choroby zgodnie ze swoimi możliwościami" - dodał szef WHO.

Od 11 lipca 2022 roku WHO zidentyfikowała ponad 552,5 miliona potwierdzonych przypadków zachorowań COVID-19 na całym świecie. 232,3 miliona z nich wystąpiły w Europie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM