Putin w Teheranie. Ajatollah chce "długotrwałej współpracy" z Moskwą. Mówi o "podstępach Zachodu"

Duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei powiedział we wtorek w rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, że liczy na "długotrwałą współpracę" między Moskwą i Teheranem. Oba kraje powinny zachować czujność z uwagi na "podstępy Zachodu" - dodał.
Zobacz wideo

Chamenei oznajmił też, że "dolar powinien zostać stopniowo wycofany z globalnego handlu". Putin ocenił na początku spotkania z ajatollahem, że relacje Rosji i Iranu "rozwijają się w dobrym tempie", a oba kraje "wzmacniają współpracę w obszarze bezpieczeństwa międzynarodowego". Rosyjski przywódca spotkał się w Teheranie również z prezydentem Iranu Ebrahimem Raisim i prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

Według irańskiej agencji IRNA Putin i Raisi rozmawiali o zacieśnieniu współpracy handlowej, energetycznej i w kwestii transportu.

Jak komentuje Associated Press, w miarę jak Zachód zwiększa presję na Rosję i izoluje ją w związku z agresją na Ukrainę, Putin stara się zacieśnić więzi z innymi państwami, a Iran, również obłożony sankcjami, jest dla niego bardzo ważnym sojusznikiem.

Teheran może stać się dla Moskwy partnerem handlowym i militarnym, zważywszy, że Rosja przymierza się prawdopodobnie do zakupu irańskich dronów - przypomina AP.

Chamenei spotkał się też z Erdoganem, którego przestrzegł przed podejmowaniem nowej ofensywy w północnej Syrii. - Jakakolwiek operacja wojskowa w północnej Syrii zdecydowanie zaszkodzi Turcji, Syrii i całemu regionowi, ale przyniesie korzyści terrorystom - powiedział ajatollah i podkreślił, że konflikt Turcji z syryjskimi Kurdami musi być rozwiązany "poprzez rozmowy".

Iran i Turcja podpisały wstępne porozumienie dotyczące inwestycji, współpracy dyplomatycznej, gospodarczej i medialnej oraz zobowiązały się do potrojenia wymiany handlowej, do wartości 30 mld dol.

Sam Erdogan powiedział w Teheranie podczas spotkania z Putinem i Raisim, że apeluje o solidarność w walce z kurdyjskimi bojownikami oraz siatką mieszkającego w USA tureckiego duchownego Fethullaha Gulena, którego Ankara oskarża o zorganizowanie nieudanego puczu wojskowego w 2016 roku.

Turecki prezydent, który planuje kolejną operację wojskową przeciw Kurdom, oskarżył ich o próby podzielenia Syrii. Dodał, że dostrzega troskę Rosji i Iranu o bezpieczeństwo Turcji, ale "słowa to za mało", a Ankara będzie kontynuować walkę z kurdyjskimi milicjami niezależnie od tego, kto ją popiera.

Erdogan, Putin i Raisi mieli też rozmawiać na temat konfliktu w Syrii, w którym Iran wsparł bojowników opozycji, a Turcja i Rosja stanęły po stronie sił prezydenta Baszara el-Asada.

Tematem rozmów miało być też wznowienie eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne. Według komunikatu Kremla Putin podziękował Erdoganowi za mediacje w tej sprawie i zorganizowanie w Stambule negocjacji między przedstawicielami resortów obrony Turcji, Rosji i Ukrainy, które będą kontynuowane.

Po spotkaniu Putin ogłosił, że uzgodniono, iż Rosja, Turcja i Iran będą kontynuowały wysiłki na rzecz "normalizacji" sytuacji w Syrii. Dodał, że Teheran i Moskwa omawiają możliwość rozliczania się w narodowych walutach w handlu dwustronnym. Odnosząc się do planu odblokowania eksportu ukraińskiego zboża, ocenił, że nie wszystkie kwestie sporne zostały rozwiązane.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM