Cudzoziemcy będą mogli zamawiać napisy na pociskach, którymi Ukraińcy ostrzeliwują pozycje Rosjan

Cudzoziemcy będą mogli zamawiać napisy na rakietach, którymi ostrzeliwane są siły rosyjskie, a uzyskane w ten sposób środki zostaną przekazane armii ukraińskiej - poinformował na briefingu dyrektor fundacji "Wróć Żywy" Taras Czmut.

Cudzoziemcy będą zamawiać napis i wybierać rodzaj pocisku. Żołnierze ukraińscy naniosą go na rakietę i zrobią jej zdjęcie dla klienta.

- Dla wielu osób z całego świata ta wojna to osobista historia rodzinna. Za pośrednictwem wolontariuszy będą oni mogli teraz pomóc naszym siłom zbrojnym i zemścić się za doznane krzywdy. Wszystkie środki zostaną przekazane armii: na łączność, zakup nowego uzbrojenia itp. – powiedział Czmut.

Ekspert zajmujący się tematyką wojskową z ukraińskiego portalu Militarny - Ołeksandr Arhat wyraził przekonanie, że projekt ten nie tylko pomoże skuteczniej likwidować wroga, ale też da przyjaciołom Ukrainy za granicą poczucie, że oni również walczą z totalitarnym reżimem.

Przypomniał, że już wcześniej zdarzało się umieszczanie na rakietach napisów w jakimś obcym języku, np. po polsku "Za Katyń" albo po czesku "Za rozstrzelaną Praską Wiosnę".

Całkowitej dowolności w doborze tekstu nie będzie, będzie musiał on zostać zatwierdzony przez moderatora.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM