Stres gorąca groźny dla wszystkich. Ekspert uczula: Nie pijemy tylko czystej wody

Utrzymujące się w Polsce upały mogą powodować stres gorąca. - To zagadnienia biometeorologiczne dotyczące bilansu cieplnego ciała ludzkiego. Sytuacja, w której zbyt dużo ciepła dociera do organizmu, a ten musi się wysilić, by to gorąco niwelować - mówił w TOK FM dr Tymoteusz Sawiński. Ekspert Uniwersytetu Wrocławskiego podpowiadał też, jak się bronić przed stresem gorąca.
Zobacz wideo

Kolejna lipcowa fala upałów daje się we znaki. Na przykład w hiszpańskiej Andaluzji utrzymują się ponad 40-stopniowe temperatury. Najgoręcej było na w miejscowości Fuente Palmera koło Kordoby, gdzie słupek rtęci sięgnął 45,5 st. C. W Polsce także druga połowa lipca upłynęła pod znakiem upałów - termometry w minionym tygodniu pokazywały nawet 38 st. C (na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce).

Jak zauważył dr Tymoteusz Sawiński z zakładu klimatologii i ochrony atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego, fale upałów są o tyle groźne, że mogą powodować - oprócz smogu letniego - także stres gorąca. - To zagadnienia biometeorologiczne dotyczące bilansu cieplnego ciała ludzkiego. Sytuacja, w której zbyt dużo ciepła dociera do organizmu, a ten musi się wysilić, by to gorąco niwelować - tłumaczył w "Światopoglądzie" u Agnieszki Lichnerowicz.  

Podkreślił przy tym, że chodzi nie tylko o wysokie temperatury w dzień, ale także w nocy. W naszej szerokości geograficznej, przekraczające 20 stopni C. Zjawisko to potocznie nazywa się tropikalnymi nocami. - Jeśli temperatura w nocy nie spada poniżej 20 stopni, to organizm całe 24 godziny na dobę musi się wysilać. Walczyć z gorącem, a to powoduje obciążanie. Jeśli ten czas się wydłuża, kilka nocy mamy gorących, to zagrożenie stresem gorąca wzrasta - dodał. 

A dotyczy on wszystkich, niezależnie od wieku czy stanu zdrowia. Choć, w ocenie rozmówcy TOK FM, stres upału szczególnie zagraża osobom z problemami kardiologicznymi. Jak tłumaczył dr Tymoteusz Sawiński, "odparowywanie potu czy transport wychłodzonej krwi w głąb organizmu - to główne mechanizmy termoregulacji - powodują obciążenie układu krążenia". A to w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do zgonu. - Stres gorąca jest też większym zagrożeniem w miastach, gdzie ciepło skumulowane w dzień, oddawane jest w nocy. To wtedy najsilniej widoczne jest zjawisko miejskiej wyspy ciepła - podkreślił. 

Zielona i niebieska infrastruktura

Związki zawodowe już zwróciły się do Komisji Europejskiej, by ta wyznaczyła maksymalną temperaturę, od której nie można pracować na świeżym powietrzu. Tylko w zeszłym tygodniu z powodu fali upałów w Madrycie zmarły trzy osoby. Byli to sprzątacz ulic, pracownik magazynu i ochroniarz.

Jak sobie radzić? Jak się chronić? Na co uważać? Zdaniem eksperta Uniwersytetu Wrocławskiego, możemy mówić o kilku stopniach ochrony. - Najniższy poziom, to zachowywać się zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Kiedy czujemy negatywne skutki upałów, to warto ograniczyć aktywność - radził dr Tymoteusz Sawiński. I tłumaczył, że ruch sam w sobie "powoduje wzrost tzw. metabolicznej produkcji ciepła".  - W bilansie cieplnym, przez sam wysiłek dodajemy jeszcze gorąca. Oprócz żaru, który leje się z nieba -  doprecyzował. 

Do tego, jak podkreślił, dochodzi przebywanie w cieniu. Unikanie słońca, kiedy temperatura w dzień jest najwyższa. Zmiana rytmu pracy - na bardziej śródziemnomorski, z odpoczynkiem w godzinach okołopołudniowych. Uzupełnianie płynów, i to w dużych ilościach. - Pamiętajmy też, że nie pijemy czystej wody. Tylko wodę z minerałami, by uzupełnić elektrolity - zastrzegł od razu. 

W jego ocenie to jednak tylko zmiany doraźne, podczas gdy potrzebne są zmiany większe, przede wszystkim w miastach. W tym wprowadzenie do nich zielonej i niebieskiej infrastruktury. Zielona infrastruktura to m.in. zwiększanie liczby parków, ogrodów i skwerów, a także liczby drzew w centrach. 

- Niebieska infrastruktura to z kolei wszystkie elementy związane z wodą. Od fontann i oczek wodnych do urządzeń pozwalających przechwytywać i zatrzymywać wodę w mieście - wyliczył rozmówca Agnieszki Lichnerowicz. - Woda, by odparować, musu pochłaniać ciepło. Nazywamy to zresztą utajonym ciepłem parowania. A pochłanianie ciepła spowoduje m.in. schładzanie powietrza - wyjaśnił na koniec. 

DOSTĘP PREMIUM