Chiny ośmielą się zaatakować Tajwan? "Są uwięzione we własnej retoryce. Będą musiały coś zrobić"

Gdyby Pelosi nie wylądowała na Tajwanie, to pokazałaby, że Stany Zjednoczone lękają się gróźb chińskich. USA nie mogły sobie na to pozwolić - oceniła w TOK FM dr Katarzyna Sarek z Zakładu Japonistyki i Sinologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ekspertka przypomniała, że doktryna chińska zakłada, że do 2049 roku Tajwan zostanie przyłączony. - Coraz więcej głosów twierdzi, że to jest kwestia bliższa niż dalsza - podkreśliła.

W odpowiedzi na lądowanie samolotu z Nancy Pelosi na pokładzie na Tajwanie myśliwce chińskie przelatywały nad Cieśniną Tajwańską. Pekin ogłosił też przeprowadzenie manewrów wojskowych z użyciem broni ostrej. - Jeśli czołowa polityk Stanów Zjednoczonych odwiedzi Tajwan, nasza armia nie będzie siedziała bezczynnie - groził Pekin. - Moja wizyta pokazuje, że USA nie zrezygnują ze swoich zobowiązań na rzecz Tajwanu; będziemy chronić demokrację przed autorytaryzmem - zaznaczyła w środę przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi po spotkaniu z prezydentką Tajwanu Caj Ing-wen.

Jak oceniła w TOK FM dr Katarzyna Sarek, należy się spodziewać długotrwałej odpowiedzi na wizytę Nancy Pelosi na Tajwanie. - To nie skończy się po kilku dniach. Chiny już ogłosiły manewry wojskowe, ale takie ćwiczenia są przeprowadzane bardzo często. Za każdym razem, kiedy relacje tajwańsko-światowe czy tajwańsko-amerykańskie przybierają obrót, który się Chinom nie podoba, to takie ćwiczenia się odbywają. Więc to nie jest coś, co Tajwańczyków by jakoś specjalnie zaskoczyło - komentowała ekspertka z Zakładu Japonistyki i Sinologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Rozmówczyni Wojciecha Muzala dodała, że "bardziej dotkliwe będą konsekwencje gospodarcze". - Chiny we wtorek rano ogłosiły, że zawieszają licencję na produkty tajwańskie, które sprzedawano w Chinach. Z ponad 3000 produktów spożywczych ok. 2000 uznano za niespełniające norm, to bardzo duży cios dla eksporterów z Tajwanu. Ale to też coś, czego się na Tajwanie spodziewają zawsze, bo takie kroki są przez Chińczyków używane często - podkreśliła. 

"Stany uspokajają, Chiny trochę pobrzękują szabelką"

Poprzednio do wizyty szefa Izby Reprezentantów USA doszło na Tajwanie 25 lat temu, w 1997 roku. - Amerykanie prosili stronę chińską o opanowanie i spokój. Podkreślali i podkreślają, że uznają wszystkie zasady, które obowiązują w relacjach chińsko-tajwańskich. Stany Zjednoczone próbują Chinom pokazać, że wizyta Pelosi nie jest niczym nadzwyczajnym i nie jest żadnym pogwałceniem relacji. Stany uspokajają, Chiny trochę pobrzękują szabelką - mówiła dr Sarek.

Gościni TOK FM stwierdziła, że Amerykanie nie mogli wycofać się z planów dotyczących wizyty. - Gdyby Pelosi nie wylądowała na Tajwanie, to pokazałaby, że Stany Zjednoczone lękają się gróźb chińskich. USA nie mogły sobie na to pozwolić - dodała.

Czy Pekin zdecyduje się na wojnę o Tajwan?

Chiny - przypomnijmy - uznają Tajwan za część swojego kraju i od lat zapowiadają włączenie wyspy do ChRL. Jak podkreśliła dr Katarzyna Sarek, to kwestia, która nie podlega dla Chińczyków żadnej dyskusji. - Ma się to dokonać do 2049 roku. Czy będzie to wcześniej? Obecnie coraz więcej głosów twierdzi, że to jest kwestia bliższa niż dalsza. Ale czy Chinom uda się to przeprowadzić, to wróżenie z fusów. Bo bardzo wiele zależy od reakcji Stanów Zjednoczonych, innych wielkich państw świata. To byłoby tak duże naruszenie porządku światowego, że myślę, iż Chiny zdają sobie sprawę, że byłby to konflikt, który wykroczyłby daleko poza granice Azji - mówiła.

Zdaniem ekspertki "w najbliższym czasie Chiny wciąż nie są gotowe na wzięcie na siebie takich konsekwencji, jak sankcje". - Szwajcaria w poniedziałek przypomniała Chinom, że jeśli zaatakują Tajwan, to będą nałożone sankcje. Wydaje mi się, że jest to coś, co do pewnego momentu będzie Pekin powstrzymywać, ale Chiny są uwięzione we własnej retoryce, bardzo nacjonalistyczno-patriotycznej i w pewnym momencie będą musiały to zrobić. Bo to jest obietnica złożona narodowi chińskiemu - oceniła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM