USA. Departament Stanu ostrzega przed atakami po śmierci przywódcy Al-Kaidy

Po zgładzeniu przywódcy Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego amerykański Departament Stanu wezwał obywateli USA na całym świecie do wzmożonej czujności, uzasadniając to groźbą odwetu za śmierć lidera terrorystycznej organizacji - poinformowała we wtorek agencja Reutera, cytując komunikat władz USA.
Zobacz wideo

- Po śmierci al-Zawahiriego, zwolennicy Al-Kaidy, lub powiązanych z nią organizacji terrorystycznych, mogą dążyć do zaatakowania amerykańskich obiektów, personelu lub obywateli - poinformował Departament Stanu.

Resort poinformował, że jest zaniepokojony ciągłym zagrożeniem związanym z atakami terrorystycznymi, demonstracjami i innymi gwałtownymi działaniami przeciwko obywatelom i interesom USA za granicą. Po śmierci przywódcy organizacji terrorystycznej Al-Kaida, istnieje "wyższy potencjał dla antyamerykańskiej przemocy".

Prezydent USA Joe Biden poinformował w poniedziałek, że w nocy z soboty na niedzielę zabity został w stolicy Afganistanu Kabulu przywódca Al-Kaidy Ajman al-Zawahiri, jeden ze współorganizatorów ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku.

Ekspert OSW: zabicie lidera Al-Kaidy może też być sygnałem dla Rosji i Chin, że USA się nie zawahają 

Zabicie przywódcy Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego mogło być sygnałem dla Rosji i Chin, że USA się nie wycofają, ani nie zawahają, ale skrzywienie ideologiczne Pekinu nie pozwoli mu zrozumieć tego przekazu - ocenia w rozmowie z PAP ekspert ds. chińskich z warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) dr Michał Bogusz.

Chiny i Rosja uważane są za nieformalnych sojuszników, którzy wspólnie starają się podważyć obecny ład światowy z dominującą pozycją USA. Według Bogusza prezydent Rosji Władimir Putin i przywódca ChRL Xi Jinping "zdecydowali się na wielką rozgrywkę o zmianę porządku światowego po chaotycznym wycofaniu się Amerykanów z Afganistanu" latem 2021 roku.

- Odebrali, moim zdaniem błędnie, wycofanie się (prezydenta USA Joe) Bidena jako dowód jego słabości, kiedy w rzeczywistości to był dowód jego zdecydowania. Podjął decyzję wbrew wojskowym, wiedząc, że zapłaci za to sporą cenę polityczną - zauważa ekspert.

- Teraz zabicie al-Zawahirego w Kabulu, w tym momencie, to może sygnał, że Biden nie jest miękki - twierdzi Bogusz. Jego zdaniem przekaz skierowany do Rosji i Chin brzmiał: "Nie uważajcie, że się cofniemy lub zawahamy".

Analityk OSW ocenia jednak, że komunistyczne władze w Pekinie zignorują ten ostrzegawczy sygnał z powodu własnego skrzywienia ideologicznego i wiary w rzekomy "schyłek Zachodu". - Ideologia mówi, że Zachód się kończy, więc jeżeli fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów - podsumowuje dr Bogusz.

DOSTĘP PREMIUM