Jezioro Aralskie. Mapa zbiornika kurczy się w zastraszającym tempie. To ekologiczna katastrofa

Degradacja Jeziora Aralskiego to jedna z największych katastrof ekologicznych spowodowanych działalnością człowieka. To do niedawna czwarte co do wielkości jezioro świata znika w zastraszającym tempie.

Jezioro Aralskie. Mapa tego zbiornika wodnego zmienia się w zastraszającym tempie

Jezioro Aralskie nazywane jest również Morzem Aralskim. To bezodpływowy, reliktowy (czyli będące pozostałością dawnego, znacznie większego zbiornika wodnego), słony akwen znajdujący się na terenie Kazachstanu i Uzbekistanu. Do niedawna na jego całej powierzchni znajdowało się bardzo dużo małych wysepek, Stąd też nazwa "aralskie", co w języku rdzennych mieszkańców tego rejonu Azji oznacza "morze wysp". 

Jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku Jezioro Aralskie było czwartym pod względem powierzchni akwenem na naszej planecie. Jego powierzchnia wynosiła wtedy 68,5 tys. km2. Od tego czasu zbiornik wciąż gwałtownie się kurczy z powodu odprowadzania wody – w celach irygacyjnych – z zasilających jezioro rzek Amu-daria i Syr-daria, które spływają z gór, przecinając północno-zachodnią pustynię Kyzył-kum. Z tego powodu – według danych z Wikipedii – Jezioro Aralskie spadło na liście największych jezior świata na pozycję osiemnastą. 

Obecnie w miejsce jednego dużego zbiornika wodnego, jakim było to jezioro, znajdują się cztery oddzielne mniejsze akweny:

  • Jezioro Północnoaralskie,
  • jezioro (dawna zatoka) Tuszczybas,
  • basen południowo-zachodni,
  • basen południowo-wschodni, który jest bardzo silnie zasolony i okresowo wysycha.

Jezioro Aralskie kurczy się z powodu "białego złota"

W latach sześćdziesiątych XX w. Związek Radziecki rozpoczął projekt nawodnienia suchych równin Kazachstanu, Uzbekistanu i Turkmenistanu. Dwie główne rzeki regionu – Amu-daria i Syr-daria – zostały wykorzystane do przekształcenia pustyni w farmy bawełny (nazywanej "białym złotem"), a także innych upraw. 

Chociaż proces nawadniania spowodował rozkwit pustyni, to spustoszył samo Jezioro Aralskie. Na udostępnionym przez "NASA Earth Observatory" filmie można zobaczyć, jak ten akwen zmienił się w ciągu ostatnich dekad. 

 

Na tym filmie widać, jak w ciągu ostatnich dekad mapa Jeziora Aralskiego drastycznie się zmniejszyła. Wydaje się – jak podaje "NASA Earth Observatory – że szczególnie duży spadek ilości wody w południowo-wschodniej części akwenu miał miejsce w latach 2005-2009, kiedy susza ograniczyła, a następnie odcięła od zbiornika dopływ rzeki Amu-daria. W 2014 roku południowo-wschodni płat jeziora zaczął znikać i pojawiać na chwilę po wiosennych roztopach. 

Jezioro Aralskie. Człowiek sam sobie szkodzi, a konsekwencje są straszne

Stale obniżający się poziom wody w tym azjatyckim zbiorniku doprowadził do ruiny lokalne rybołówstwo (w ekosystemie Jeziora Aralskiego zniknęło ponad 80% gatunków), a coraz bardziej słona woda została dodatkowo zanieczyszczona nawozami i pestycydami spływającymi z okolicznych pól. 

Słony pył z odsłoniętego dna jeziora, skażony chemikaliami rolniczymi, stał się zagrożeniem dla zdrowia ludzi i zwierząt. Osiada on również na polach i degraduje glebę, przez co obszary uprawne wokół Jeziora Aralskiego muszą być coraz obficiej spłukiwane wodą rzeczną. 

To nie wszystko. Utrata łagodzącego na pogodę wpływu tak dużego akwenu spowodowała, że zimy w tym regionie stały się zimniejsze, a lata gorętsze i bardziej suche.

Jezioro Aralskie to przykład bezmyślności człowieka, który ratuje przyrodę, kiedy jest już za późno

Władze państwowe podejmują obecnie działania, które mają zapobiec dalszemu wysychaniu Jeziora Aralskiego. Uszczelnia się kanały irygacyjne, coraz częściej uprawia rośliny, które nie potrzebują tak dużo wody. Zmniejsza się również stosowanie sztucznych nawozów. 

Jak można przeczytać na stronie "NASA Earth Observatory", władze Kazachstanu podjęły decyzję o budowie tamy między północną a południową częścią tego akwenu. Grobla i tama Kokarał, ukończone w 2005 roku, oddzielają obecnie dwa zbiorniki wodne i zapobiegają odpływowi wody z Jeziora Północnoaralskiego do zbiornika południowego. Dzięki temu w północnej części jeziora poziom wody podniósł się i częściowo odżyło rybołówstwo.

Raczej nie ma szansy na to, że Jezioro Aralskie kiedykolwiek wróci do postaci sprzed kilkudziesięciu lat. Historia tego zbiornika może być jednak lekcją na przyszłość dla ludzkości, która pokazuje, jak negatywny potrafimy mieć wpływ na otaczającą nas przyrodę. Może uda się zawczasu uratować inne wysychające obecnie akweny Ziemi, takie jak jezioro Czad czy kalifornijskie Salton Sea (USA).

DOSTĘP PREMIUM