Nowe wyniki badań śniętych ryb z Odry. Co doprowadziło do katastrofy ekologicznej?

Badania kolejnych próbek pochodzących od śniętych ryb z Odry nie wskazują na niebezpieczne przekroczenia stężenia metali ciężkich, pestycydów i innych toksyn, które mogłyby być przyczyną masowej śmierci ryb - poinformował PAP w poniedziałek dyrektor PIWet-PIB w Puławach prof. Krzysztof Niemczuk.

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego-Państwowego Instytutu Badawczego powiedział PAP, że badania próbek pochodzących od śniętych ryb z Odry nie wskazują obecnie na niebezpieczne przekroczenia związków chemicznych, które mogłyby być przyczyną masowej śmierci ryb, a które diagnozuje Instytut.

- Podczas badania kolejnych próbek nie stwierdzono przekroczenia stężenia metali ciężkich, pestycydów i innych toksyn. One mogą znajdować się w badanych próbkach, ale w stężeniach bezpiecznych, typowych dla środowiska naturalnego, co PIWet-PIB w Puławach potwierdza, które z kolei w żaden sposób nie zagrażaj± konsumentom i nie powodują śnięcia ryb - podał prof. Niemczuk.

Przekazał, że do poniedziałku w Instytucie przebadano ok. 70 próbek śniętych ryb z Odry. Natomiast do przebadania pozostało drugie tyle. - Sukcesywnie wydajemy wyniki badań kolejnych próbek – powiedział dyrektor.

Skażenie Odry

Pomór ryb w Odrze obserwowany był od końca lipca na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Do tej pory z Odry wyłowiono ponad 100 ton śniętych ryb. W województwach dolnośląskim, lubuskim i zachodniopomorskim obowiązuje zakaz korzystania z wody z Odry. Jak poinformował w niedzielę 21 sierpnia wojewoda zachodniopomorski, sytuacja w okolicach Szczecina znacznie się pogorszyła. - Z szacunkowych informacji wynika, że ok. 16 ton śniętych ryb zostało wydobytych z Odry w Szczecinie - przekazał Zbigniew Bogucki.

DOSTĘP PREMIUM