Niemiecka prasa o raporcie na temat reparacji. "Polska wysłała rachunek za wojnę; ogromna kwota"

Niemieckie media szeroko informują o polskich roszczeniach wobec Berlina za II wojnę światową. Media za Odrą przypominają jednak, że niemieckie władze nie widzą podstaw do reparacji dla Polski.
Zobacz wideo

Ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych chce domagać się od Niemiec rząd Zjednoczonej Prawicy w ramach reparacji wojennych. Politycy partii rządzącej na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawili 1 września raport w tej sprawie. Prezes partii Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska podejmie na ten temat rokowania z Berlinem, a cały proces może być długi i trudny.

Reporter TOK FM Thomas Orchowski przyjrzał się temu, co o akcji polskich władz piszą niemieckie media. "Frankfurter Allgemeine Zeitung", "Süddeutsche Zeitung" i "Die Welt" - wszystkie te dzienniki w tytułach tekstów na temat reperacji informują, że Warszawa oszacowała wojenne straty na ponad 1 bilion 300 miliardów euro. "Polska wysłała rachunek za wojnę" - donosi tabloid "Bild", który z trzynastocyfrowej kwoty zrobił tytuł całego artykułu. "To ogromne pieniądze" - przyznaje tygodnik "Die Zeit" i przypomina, że od Berlina 289 miliardów euro reparacji domaga się też Grecja. Media za Odrą przypominają jednak, że niemieckie władze nie widzą podstaw do reparacji dla Polski.

A tygodnik "Der Spiegel" jeszcze przed prezentacją raportu zwrócił uwagę na słowa Donalda Tuska, który oskarżył Jarosława Kaczyńskiego o prowadzenie antyniemieckiej kampanii w celu zwiększenia poparcia dla partii rządzącej. - PiS nie chodzi o sprawę wypłat reparacji z Niemiec, ale o krajową kampanię polityczną. Szef PiS Jarosław Kaczyński nie ukrywa, że tą antyniemiecką kampanią chce zwiększyć poparcie dla partii rządzącej - cytuje "Spiegel" słowa Tuska z jego czwartkowego wystąpienia na Pomorzu.

Opozycja drwi

Opozycja nie ma wątpliwości, że raport o reparacjach wojennych ma służyć PiS jedynie do prowadzenia polityki wewnętrznej. Jak twierdzi szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski opowieść o ponad 6 bilionach złotych, które Niemcy powinni Polsce zapłacić za 6 lat okupacji, nieprzypadkowo przedstawiana jest właśnie teraz. - Będziemy mamieni, że jest do wzięcia 6 bln zł, a nie będzie się liczyło 700 mld zł z Funduszu Odbudowy. Tylko ta druga kwota jest realna, a pierwsza nie. Kaczyński gra na podzielenie Polaków - powiedział Gawkowski. 

Z kolei Michał Kobosko z Polski 2050 przypomina, że PiS chce wskazać nowego wroga na czas zbliżającej się kampanii wyborczej. - Jeśli chwilowo wrogiem nie są sędziowie, czy środowiska LGBT, to będą nim Niemcy i Bruksela. Alienujemy się, będziemy osamotnieni i nic tak nie ugramy - podkreśla Kobosko. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM