"Chytry plan" Ukraińców przynosi sukcesy. "Panika w rosyjskich szeregach i nerwy na Kremlu"

Ukraińska armia osiąga kolejne sukcesy w związku z kontrofensywą na wschodzie kraju. - To był chytry plan Ukraińców. Głośno opowiadali o kontrofensywie na południu kraju i tak zmusili Rosjan do przerzucenia sił z kierunku południowego. A tu nagle, cicho, skrycie, Ukraińcy się zmobilizowali i skutecznie uderzyli na wschodzie - mówił w TOK FM generał Mieczysław Bieniek.
Zobacz wideo

Ukraińskie siły odbiły już z rąk Rosjan ponad 30 miejscowości w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy - poinformował w piątek wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski. Zaznaczył, że "zacięte walki" trwają też w Donbasie i na południu.

W mediach społecznościowych pojawiły się właśnie doniesienia - potwierdzone zdjęciami - o dotarciu ukraińskich oddziałów do centrum Kupiańska na charkowczyźnie. Z publikowanych informacji wynika, że Rosjanie praktycznie nie stawiali oporu. - Kupiańsk, razem z oddalonym o około 70 kilometrów Izjumem, to miasta o strategicznym znaczeniu dla okupantów. Tamtędy idą drogi, którymi można przerzucić zaopatrzenie. Jeśli to się powiedzie, to Rosjanie będą mieli ogromny problem z wydostaniem się z tego okrążenia - mówił TOK FM generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO.

Ekspert dodał, że każda wojna wymaga użycia forteli. – To był chytry plan Ukraińców. Głośno opowiadali o kontrofensywie na południu kraju i tak zmusili Rosjan do przerzucenia sił z kierunku południowego. A tu nagle, cicho, skrycie, Ukraińcy się zmobilizowali i skutecznie uderzyli na wschodzie – wyjaśniał były zastępca dowódcy strategicznego NATO.

Podkreślał, że sukcesy Ukraińców na froncie mocno zaskoczyły Rosjan. – Charakterystyczna jest panika w szeregach rosyjskich żołnierze i na  Kremlu. Przecież Ukraińcy mieli być rzekomo zdziesiątkowani, a tutaj zdobyli się na takie uderzenie. Do tego wiemy o dużej liczbie jeńców rosyjskich, którzy poddają się bo nie mają ducha bojowego, sprzętu i dobrego dowodzenia – wyliczał ekspert.

Przestrzegał jednak przed huraoptymizmem. – Rosjanie są zawzięci i dumni, będą chcieli teraz przerzucić w ten rejon swoje odwody – zastrzegał generał Bieniek.

Karolina Głowacka, prowadząca sobotni Poranek Radia TOK FM, przypomniała , że w piątek Władimir Putin zwołał pilną naradę z członkami Rady Bezpieczeństwa. – Na Kremlu na pewno jest nerwowość – oceniła profesor Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Jak wyjaśniała, Rosjanie z tego tytułu przenieśli na inny termin pseudoreferenda na okupowanych terytoriach. Wskazała też, że ważną zmianę widać na rosyjskim Telegramie, czyli najpopularniejszym komunikatorze w tym kraju. -  Do tej pory Charków czy Chersoń pokazywano tam jako miejscowości strategiczne, natomiast nastąpiła teraz zmiana narracji i pisze się, że ich przejęcie przez Ukraińcy nie będzie miało znaczenia. Także widać tę zmianę – podsumowała ekspertka.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM