Walki na granicy Armenii i Azerbejdżanu. "Ostrzał rozpoczęty w wyniku prowokacji"

Między Azerbejdżanem a Armenią w nocy z poniedziałku na wtorek ponownie wybuchły ciężkie walki. Wojska azerskie przy użyciu artylerii i broni dużego kalibru zaatakowały pozycje armeńskie w trzech miejscach- poinformowała niemiecka agencja DPA, powołując się na informację rosyjskich mediów cytujących komunikat ormiańskiego resortu obrony.
Zobacz wideo

Główny dyplomata USA Antony Blinken wyraził w poniedziałek głębokie zaniepokojenie doniesieniami o atakach wzdłuż granicy Armenii z Azerbejdżanem i wezwał do deeskalacji.

"Jak już dawno daliśmy jasno do zrozumienia, nie może być mowy o militarnym rozwiązaniu konfliktu" - powiedział sekretarz stanu cytowany przez agencję Reutera.

"Wzywamy do natychmiastowego zakończenia wszelkich militarnych działań wojennych" - dodał Blinken.

Rosyjskie agencje informacyjne poinformowały wczesnym rankiem we wtorek, że doszło do walk między wojskami azerskimi i ormiańskimi. Obie strony wzajemnie obwiniają się o rozpoczęcie działań zbrojnych.

"O godzinie 00:05 we wtorek (23:05 czasu polskiego w poniedziałek) Azerbejdżan rozpoczął intensywne bombardowanie z użyciem artylerii i broni dużego kalibru przeciwko armeńskim posterunkom wojskowym" - brzmi komunikat ministerstwa obrony Armenii cytowany przez agencję Reutera.

"Trwa intensywny ostrzał - rozpoczęty w wyniku prowokacji na dużą skalę ze strony azerbejdżańskiej. Siły zbrojne Armenii rozpoczęły proporcjonalną odpowiedź" - stwierdza komunikat ministerstwa obrony Armenii.

Natomiast ministerstwo obrony Azerbejdżanu oskarżyło Armenię o "akty wywrotowe na dużą skalę" w pobliżu granicy, dodając, że stanowiska wojskowe Azerbejdżanu "zostały zaatakowane m.in. moździerzami" - pisze Reuters.

Konflikt Armenii z Azerbejdżanem. Spór o Górski Karabach

Armenia i Azerbejdżan od dziesięcioleci toczą spór o Górski Karabach, który de iure leży w granicach Azerbejdżanu, lecz de facto jest samodzielnym bytem państwowym, choć nieuznawanym przez żaden inny kraj, nawet przez Armenię, choć to etniczni Ormianie sprawują nad nim kontrolę. Najkrwawsze starcia pomiędzy Ormianami i Azerami o Górski Karabach toczyły się w latach 1988-1994.

Ostatnie nasilenie konfliktu miało miejsce w 2020 roku; zginęło wówczas ponad 6 tys. osób. Po sześciu tygodniach walk wynegocjowano - przy udziale Rosji - porozumienie pokojowe, które pozwoliło Azerbejdżanowi odzyskać kontrolę nad dużymi częściami Górskiego Karabachu, które kontrolowali wspierani przez Armenię separatyści. Moskwa rozlokowała wówczas w regionie około 2 tys. żołnierzy, których nazywa siłami pokojowymi.

Górski Karabach jest de facto niepodległym państwem. Republika cieszy się życzliwością ze strony Armenii, która jest z kolei popierana przez Rosję.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM