"Rosja, nawet osłabiona, nie leży na łopatkach". Gen. Pacek radzi, aby nie lekceważyć mobilizacji Putina

Mobilizacja w Rosji może być groźna dla wojsk ukraińskich. - Bez wzmożonej pomocy ze strony Zachodu Ukrainie będzie bardzo ciężko sobie poradzić. Rosja, nawet osłabiona, nie leży na łopatkach i nie zamierza się poddawać - mówił w TOK FM prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku i dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Zobacz wideo

W środę prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił orędzie do narodu. W przemówieniu ogłosił częściową mobilizację w Rosji oraz atakował Zachód. Zdaniem prof. Bogusława Packa, generała dywizji w stanie spoczynku i dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, słowa Putina należy traktować bardzo poważnie. - Z całą pewnością nie można tego lekceważyć. Putin wprawdzie wiele razy zastraszał Zachód, ale używa w tej chwili takich argumentów i tak poważnie to brzmi, że bagatelizować się tego się nie da - powiedział w rozmowie z Piotrem Maślakiem w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u". 

I dodał, że "rzecz idzie o totalną eskalację tej wojny". - Rosja ma tak dużo problemów gospodarczych, spotkała się z negacją po agresji na Ukrainę, a jednak zdecydowała się na mobilizację 300 tys. żołnierzy. Do tego twardo idzie dalej ze swoimi zamiarami. Sam ten fakt sprawia, że to musi być traktowane jako potencjalne zagrożenie przez cały świat - alarmował gen. Pacek. 

Jak przewidywał gość TOK FM, zwiększone siły rosyjskie prawdopodobnie zaczną działania wojenne jeszcze w tym roku. - W związku z powyższym, trzeba tu sobie jasno powiedzieć, że Ukrainie bez wzmożonej pomocy ze strony Zachodu będzie bardzo ciężko sobie poradzić - ocenił. - Putin rzuci wszystko na szalę zwycięstwa w Donbasie - wskazał i podkreślił, że "tu nie ma żartów". - Rosja, nawet osłabiona, nie leży na łopatkach i nie zamierza się poddawać. Putin jest zdeterminowany i dla niego to jest być albo nie być. To może być trzecia klęska, ale tak wcale nie musi być - ocenił dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.

Czy groźby Putina o możliwości użycia broni jądrowej to nie blef?

Putin w swoim wystąpieniu groził też Zachodowi użyciem broni jądrowej. Jak podkreślił gen. Pacek to zmiana retoryki ze strony Rosji na bardziej agresywną. - Jeszcze kilka tygodni temu Rosjanie zapewniali, że nie ma mowy o użyciu broni jądrowej. Mówił o tym minister spraw zagranicznych Ławrow i inni liderzy Rosji - wskazał. 

I dodał, że "raczej wierzy w to, że jest to bardziej straszenie, niż realna zapowiedź". - Chociaż bagatelizować tego nie można - powiedział. - Dzisiaj Rosja jest zakładnikiem Chin i w dużym stopniu Indii. Po tym, co mówią przywódcy tych krajów, można wnioskować, że nie chcą one takiego obrotu spraw. Chcą nękać Stany Zjednoczone i Europę Zachodnią, ale na pewno nie są zainteresowane konfliktem światowym tego typu - argumentował. 

W ocenie gen. Packa w tym kontekście najważniejsza dziś jest reakcja Stanów Zjednoczonych. A one - jak zauważył - traktują tę sprawę bardzo poważnie i w przypadku użycia przez Rosję broni jądrowej zapowiadają swoją odpowiedź. - Władimir Putin, w przypadku solidarności większości państw świata,  w ten sposób doprowadziłby do zagłady Federacji Rosyjskiej - podsumował gen. Pacek.

DOSTĘP PREMIUM