Amerykańskie służby wywiadowcze uważają, że za zamachem na Darię Duginę stali Ukraińcy

"New York Times" poinformował, że amerykańskie służby wywiadowcze uważają, że osoby należące do władz Ukrainy wydały zgodę na zamach bombowy, w którym zginęła córka rosyjskiego ultranacjonalisty Aleksandra Dugina. Według dziennika Ukraińcy mieli też dokonać zamachów na przedstawicieli władz kolaborujących z Rosjanami i na fabryki na terytorium Rosji.

Jak napisał "NYT", służby specjalne podzieliły się w ubiegłym tygodniu swoją oceną dotyczącą sierpniowego zamachu z przedstawicielami administracji prezydenta Joe Bidena, a także miały upomnieć Ukraińców za działania nieskonsultowane z USA, które "mogły sprowokować Rosję do przeprowadzenia własnych ataków przeciwko wysokim rangą ukraińskim oficjelom".

Według amerykańskich służb prawdopodobnym celem zamachu, do którego doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia, był prokremlowski ideolog Aleksandr Dugin, a nie jego córka Daria, która podzielała jego poglądy i była komentatorką w państwowych mediach.

Gazeta nie podała, kto miał przekazać krytykę Waszyngtonu pod adresem Kijowa w tej sprawie, ani która część ukraińskich władz miała wydać zgodę na podłożenie bomby w samochodzie Dugina. Amerykańscy oficjele mieli też naciskać na Ukraińców, by dzielili się swoimi planami działań, czego strona ukraińska często nie robiła.

Waszyngton obawia się, że Moskwa rozważa dalsze kroki w kierunku intensyfikacji wojny, w tym ponowienia prób zamachów na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego lub innych, słabiej chronionych przedstawicieli władz Ukrainy.

Kijów reaguje na doniesienia ws. zamachu na Duginę

Doradca Zełenskiego Mychajło Podolak zaprzeczył w rozmowie z "NYT", by władze w Kijowie miały coś wspólnego z zamachem, w którym zginęła Dugina, ale dodał, że "są inne cele na terytorium Ukrainy".

- Mam na myśli kolaborantów i przedstawicieli rosyjskiego dowództwa, którzy mieliby wartość dla naszych służb specjalnych pracujących w tym programie, ale z pewnością nie była to Dugina - zaznaczył. - Jakiekolwiek morderstwo podczas wojny w tym czy innym kraju musi nieść za sobą jakąś praktyczną korzyść, (...) ktoś taki jak Dugina nie jest taktycznym, ani strategicznym celem dla Ukrainy - oświadczył Podolak.

Cytowany przez "NYT" anonimowy przedstawiciel ukraińskich sił zbrojnych przyznał z kolei, że Ukraińcy z pomocą lokalnych mieszkańców dokonali zamachów na kolaborantów, jak i aktów sabotażu w fabrykach zbrojeniowych i składach amunicji na terytorium Rosji.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM