Pokojowy Nobel jak prztyczek dla Kremla. Co zrobi Putin? Ekspert wylicza scenariusze

Aleś Bialacki, Memoriał i ukraińskie Centrum Wolności Obywatelskich - to oni uhonorowani zostali Pokojową Nagrodą Nobla 2022. Zdaniem Michała Kacewicza z Bielsatu, wspólnym mianownikiem wszystkich trzech nagród jest sprzeciw wobec polityki Rosji. - Nie spodziewam się, by w szczególny sposób władze rosyjskie podeszły do tej nagrody. Potraktują to, jak kolejne uderzenie ze strony Zachodu - mówił w TOK FM.
Zobacz wideo

Tegorocznymi laureatami Pokojowej Nagrody Nobla zostali Aleś Bialacki z Białorusi, stowarzyszenie Memoriał i ukraińska organizacja Centrum Wolności Obywatelskich.

Dla Michała Kacewicza nie było to zaskoczeniem. Jak mówił w "Przedpołudniu Radia TOK FM", spodziewał się, że tegoroczni laureaci będą mieli związek z tym, co dzieje się na Wschodzie.  - Nagroda jest przyznana w sposób szeroki. W zasadzie dotyczy zarówno kwestii praw człowieka w Ukrainie i walki opozycji białoruskiej z reżimem, jak również działań przeciwko reżimowi Putina w Rosji czy też obrony przed represjami ze strony Putina - mówił dziennikarz Bielsatu.

Zastrzegł przy tym, że można też wskazać wspólny mianownik wszystkich trzech nagród. Jest to opór,  sprzeciw wobec polityki Rosji. - W tym roku widać koncentrację na kwestii praw człowieka i walki z reżimami wspieranymi przez Putina i z nim samym - dodał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.

"Winowajca wszystkich problemów na Wschodzie"

Prowadzący dopytywał, jak decyzja Komitetu Noblowskiego zostanie odebrana na Kremlu. - Nie spodziewam się, by w szczególny sposób władze rosyjskie podeszły do nagrody. Potraktują to, jak kolejne uderzenie ze strony Zachodu i tak to zapewne będzie nazwane przez rosyjską propagandę; o ile w ogóle będzie nazwane - odpowiedział gość TOK FM. Zastrzegł przy tym, że bardziej prawdopodobne jest to, że informacja o przyznaniu Pokojowych Nagród Nobla zostanie w Rosji przemilczana.

W jego ocenie zadecyduje o tym głównie jeden czynnik. Jaki? - Nagroda konkretnie wskazuje na winowajcę wszystkich problemów na Wschodzie, czyli na władzę Putina, ale też Łukaszenki, lojalnego sojusznika Putina - wskazał w TOK FM. Zastrzegł, że to o tyle istotne, o ile Komitet Noblowski próbował uciec od bieżącej oceny samej wojny. - Być może będzie to tematem przyszłorocznej, czy też jeszcze kolejnej edycji nagród - podsumował rozmówca Przemysława Iwańczyka. 

W tym roku do Pokojowej Nagrody Nobla napłynęły 343 nominacje, z czego 251 - to osoby, a 92 - to organizacje. Jest to druga największa liczba zgłoszonych kandydatur w historii po 2016 roku, gdy było ich 372.

Posłuchaj archiwalnych rozmów Agnieszki Lichnerowicz z Alesiem Bielackim i Aleksandrem Gurjanowem ze Stowarzyszenia "Memoriał":"

DOSTĘP PREMIUM