"W ciągu jednego dnia wilk nie stanie się wegetarianinem". Ekspert o możliwej ewakuacji Kijowa i zabiegu taktycznym Rosji

- Wszystkie mądre głowy na Zachodzie zdają sobie sprawę z tego, że nawet gdyby Kijów i Moskwa dzisiaj usiadły do stołu negocjacyjnego, to ewentualne porozumienie byłoby krótkotrwałe. Dlatego, że w ciągu jednego dnia wilk nie stanie się wegetarianinem, a Putin nagle nie stanie się politykiem, który lubi pokój. Ta wojna będzie trwała i ona niestety nie skończy się przy stole negocjacyjnym, tylko rozstrzygnięcie będzie w polu - mówił w TOK FM Wojciech Konończuk z OSW.
Zobacz wideo

Rosjanie zniszczyli w Ukrainie już ponad 40 procent infrastruktury energetycznej. Władze nie wykluczają całkowitej przerwy w dostawach prądu m.in. do ukraińskiej stolicy, a to oznacza blackout. Dlatego mer Kijowa, Witalij Kliczko mówił, że rozważane są różne scenariusze, w tym także ewakuacja trzymilionowego miasta.

Zdaniem Wojciecha Konończuka z Ośrodka Studiów Wschodnich, wobec zmasowanego rosyjskiego ostrzału, jest to wariant, który realnie trzeba brać pod uwagę. - To nie wygląda dobrze. W Kijowie mamy regularne wyłączenia prądu, są też problemy m.in. z dostawami wody. Więc ten najgorszy scenariusz, czyli ewakuacja stolicy Ukrainy jest czymś, co władze zaczynają sugerować  - wskazał w "Połączeniu" w TOK FM.

Zastrzegł, że wszystko jest teraz uzależnione od tego, czy Rosjanie w dalszym ciągu będą atakować infrastrukturę krytyczną, czyli głównie sieci energetyczne. - Jest to niestety na dzień dzisiejszy bardzo prawdopodobne - dopowiedział w rozmowie z Jakubem Janiszewskim. 

Gość TOK FM podkreślił przy tym, że dostawy prądu to kwestia funkcjonowania instytucji publicznych np. szpitali, a także m.in. wywozu nieczystości. - Gdyby się okazało, że Rosjanom uda się całkowicie sparaliżować dostawy energii elektrycznej, to w tej sytuacji ukraińskiej stolicy grozi katastrofa humanitarna - alarmował także Wojciech Konończuk.

"Może się okazać, że nawet heroiczne wyczyny ukraińskich energetyków nie są w stanie rozwiązać problemu"

Gość TOK FM wskazywał, że "Kijów próbuje żyć normalnie, natomiast często jest tak, szczególnie po  atakach rakietowych na sieci przesyłu energii, że już się to nie udaje". - Ukraińscy energetycy robią, co tylko są w stanie, ale mamy też dosyć rozpaczliwe informacje, że kończą się m.in. niezbędne instrumenty, by sieci przesyłowe w ogóle naprawiać. Tutaj Ukraina apeluje do państw zachodnich o wsparcie - relacjonował. I ostrzegał, że "przy kolejnych jeszcze bardziej zmasowanych rosyjskich atakach może się okazać, że nawet heroiczne wyczyny ukraińskich energetyków nie są w stanie rozwiązać problemu". 

Ekspert wyliczył, że największe problemy z zasilaniem są obecnie w środkowej części kraju, a także na jego północno-wschodnich i południowych krańcach. - Tutaj myślę o takich miastach jak Charków, Zaporoże, a także mniejszych typu np. Chmielnicki - wyliczył, podkreślając, że "pociski trafiają w zasadzie w terytorium całej Ukrainy". 

"W ciągu jednego dnia wilk nie stanie się wegetarianinem"

W ostatnich dniach zachodnie media informowały o tym, że administracja prezydenta USA Joe Bidena ma nieoficjalnie zachęcać Ukrainę do zasygnalizowania otwartości do negocjacji z Rosją. Sygnały o możliwości podjęcia rozmów pokojowych miała również wysyłać sama Rosja. W ocenie Wojciecha Konończuka to raczej zabieg taktyczny niż wola porozumienia. - To pokazuje, że Rosjanie potrzebują wytchnienia - mówił gość TOK FM.

Zdaniem eksperta OSW ewentualne negocjacje nie mają sensu bez zmiany przywódcy na Kremlu. - Wydaje mi się, że na tym etapie wszystkie mądre głowy na Zachodzie zdają sobie sprawę z tego, że nawet gdyby Kijów i Moskwa dzisiaj usiadły do stołu negocjacyjnego, to ewentualne porozumienie byłoby krótkotrwałe. Dlatego, że w ciągu jednego dnia wilk nie stanie się wegetarianinem, a Putin nagle nie stanie się politykiem, który lubi pokój. Ta wojna będzie trwała i ona niestety nie skończy się przy stole negocjacyjnym; tylko rozstrzygnięcie będzie w polu - podsumował rozmówca Jakuba Janiszewskiego. 

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM