Alarm lotniczy w całej Ukrainie. Rosjanie przypuścili atak rakietowy m.in. na Kijów

Nad Kijowem lecą rakiety, bombardowane są nasze obiekty wydobycia gazu i nasze zakłady produkcji rakiet Jużmasz w Dnieprze - powiedział premier Ukrainy Denys Szmyhal, którego cytuje agencja Interfax-Ukraina. Ukraińskie władze informują o uruchomieniu środków obrony przeciwlotniczej w obwodzie kijowskim. Alarm lotniczy obowiązuje w całym kraju oprócz okupowanego Krymu.
Zobacz wideo

Wcześniej władze potwierdziły trafienia w obiekty infrastruktury w Dnieprze i obwodzie odeskim. Wybuchy słychać było w stolicy, w obwodach kijowskim, winnickim i żytomierskim.

Władze Kijowa powiadomiły wstępnie o zestrzeleniu nad miastem dwóch rakiet manewrujących.

Na terytorium całej Ukrainy trwa alarm przeciwlotniczy. Poinformowano o uruchomieniu systemów obrony przeciwlotniczej m.in. w Kijowie oraz obwodach - kijowskim, czerkaskim, charkowskim i lwowskim.

Rosyjskie rakiety - według niepotwierdzonych na razie doniesień - nadlatują z regionu Morza Kaspijskiego i z terytorium Rosji. Na Białorusi z lotniska wystartował rosyjski myśliwiec MiG-31, który może przenosić rakiety hiperdźwiękowe Kinżał o zasięgu do 2000 km.

"Ukraina jest celem kolejnego rosyjskiego ataku rakietowego. Odbywa się dwa dni po największym jak dotąd rosyjskim ataku rakietowym, który uderzył w ukraińską infrastrukturę energetyczną i spowodował masowe przerwy w dostawie prądu" - podaje z kolei "Euromaidan Press".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM