Nie tylko Prezydent Duda wkręcony przez youtuberów z Rosji. Ci politycy też padli ich ofiarą

W internecie wciąż huczy po rozmowie prezydenta Andrzeja Dudy z osobami podszywającymi się pod francuskiego prezydenta. Okazuje się, że Dudę wkręcono już drugi raz, a lista ofiar dwóch youtuberów jest bardzo długa.

Prank. Andrzej Duda wkręcony. Rosjanin podszył się pod Emmanuela Macrona

Prezydent RP stał się ofiarą prowokacji rosyjskich internautów, którzy wykonali telefon do Andrzeja Dudy, udając prezydenta Francji. We wtorek 22 listopada 2022 r. w internecie pojawiło się nagranie Andrzeja Dudy rozmawiającego z osobą podającą się za Emmanuela Macrona. Rozmowa Dudy i Macrona dotyczyła sytuacji po eksplozji rakiety w Przewodowie. 

Jak podała Kancelaria Prezydenta, w trakcie rozmowy Andrzej Duda "zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, że mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę. Po tym połączeniu KPRP niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające".

Choć sami youtuberzy temu zaprzeczają, przez komentatorów są oni oskarżani o powiązania z rosyjskimi służbami. Według BBC dwaj pranksterzy obrali sobie za cel "wrogów Kremla", jak również, że "ich ostatni żart odbił się szerokim echem w rosyjskich mediach".

Telefon do Andrzeja Dudy to nic śmiesznego

Sprawa mogłaby się wydawać śmieszna, ale wcale taka nie jest. Jak podkreślają eksperci do spraw bezpieczeństwa, to nie tylko uderza w autorytet głowy państwa, ale też na pewno jest analizowane przez wrogie służby, na przykład rosyjskie. O możliwych sposobach weryfikacji takich połączeń mówił w Radiu TOK FM pułkownik rezerwy Maciej Matysiak. Ekspert Fundacji Stratpoints.

- Czasami oczywiście zdarzają się łączenia z numerów, które nie są wskazane w wykazie, ale wtedy trzeba dokonać weryfikacji dodatkowej, która jest wskazana w procedurze, czyli na przykład wykonać telefon do biura potwierdzający ten numer telefonu.

Kancelaria Prezydenta zapewnia, że podjęła już, razem z odpowiednimi służbami, działania wyjaśniające dotyczące rozmowy Dudy z Rosjaninem, do jakiej doszło w listopadzie 2022 r.

Andrzej Duda wkręcony już drugi raz. Do podobnego zdarzenia doszło w 2020 roku

Do podobnego zdarzenia doszło już 2 lata temu, w 2020 roku. Wtedy Rosjanie podali się za sekretarza generalnego ONZ. Rozmowa Andrzeja Dudy z rosyjskimi youtuberami trwała wtedy przez 11 minut i dotyczyła m.in. wygranych przez Dudę wyborów, sytuacji osób LGBT, pandemii koronawirusa oraz... chęci przejęcia przez Polskę Lwowa od Ukrainy.

- Dzwoniliśmy przez kancelarię. Jak pewnie pan wie, po wyborach do zwycięzcy dzwonią często inni liderzy, by złożyć gratulacje. I jest bardzo mało czasu na weryfikację, kto naprawdę dzwoni – opowiadał o telefonie do Andrzeja Dudy w 2020 r. w rozmowie z Money.pl Aleksiej Stoliarow z duetu Vovan222prank.

Jak dodał wtedy Stolyarov, wcale nie było tak łatwo dodzwonić się do polskiego prezydenta. Podobno dużo łatwiej było "wkręcić" Emmanuela Macrona czy Borisa Johnsona.

Kim są rosyjscy youtuberzy? Oszukali nie tylko Andrzeja Dudę

Oszuści, którymi ofiarami padł prezydent Andrzej Duda, to znani już na całym świecie rosyjscy komicy i youtuberzy Władimir "Vovan" Kuzniecow i Aleksiej "Lexus" Stoliarow z duetu Vovan222prank. Swoje nagrania – między innymi to z polskim prezydentem – publikują na kanale You Tube o nazwie "Stars Save the Earth".

Jak podał w 2020 r. serwis Natemat.pl, dwóm youtuberom udało się do tej pory wkręcić polityków takich jak:

  • prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka,
  • prezydent Francji Emmanuel Macron,
  • prezydent Turcji Recep Erdogan,
  • premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson,
  • premier Kanady Justin Trudeau,
  • kandydat na prezydenta USA Berni Sanders,
  • polski polityk Witold Waszczykowski.

Ich żarty dotykały nie tylko ludzi ze świata polityki, ale również celebrytów. Wśród nich byli:

  • Elton John,
  • Billie Eilish, 
  • Joaquin Phoenix,
  • książę Harry,
  • Witalij Kliczko,
  • Monica Lewinsky.

Rosyjscy pranksterzy podawali się m.in. za Wołodymyra Zełenskiego i Gretę Thunberg

W 2016 roku Władimir "Vovan" Kuzniecow i Aleksiej "Lexus" Stoliarow rozmawiali z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem, podając się za ówczesnego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę i premiera Arsenija Jaceniuka. Pytali Erdogana m.in. o przeprosiny za incydent z rosyjskim bombowcem Su-24.

W 2017 r. podali, że zadzwonili do sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, znowu podając się za Poroszenkę. Rozmawiali ponoć m.in. o możliwości dołączenia Ukrainy do NATO. Nagranie nigdy nie trafiło do sieci, więc nie wiadomo, czy połączenie faktycznie miało miejsce.

Wiosną 2018 r. dwaj youtuberzy zadzwonili do ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, podszywając się pod premiera Armenii Nikola Pasziniana. Prowadzili rozmowę przez 18 minut. Johnson pogratulował Paszinianowi zwycięstwa w wyborach, a ten poprosił Johnsona o rady dotyczące zbliżającego się spotkania z Władimirem Putinem.

W 2019 r. zadzwonili z kolei do prezydenta Francji podając się za nowo wybranego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Rozmawiali o wyborach prezydenckich i porozumieniu z Mińska z 2015 roku.

W 2020 roku, podając się za młodą szwedzką aktywistkę klimatyczną Gretę Thunberg, Vovan i Lexus zadzwonili m.in. do księcia Harry’ego, amerykańskiej piosenkarki Billie Eilish, aktora Joaquina Phoenixa, Monici Lewinsky, kandydata na fotel prezydencki USA Berni Sandersa i premiera Kanady Justina Trudeau.

DOSTĘP PREMIUM