Polska wygrała 2:0 z Arabią Saudyjską. "W pełni zasłużone zwycięstwo"

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 w swoim drugim meczu na mistrzostwach świata w Katarze. Bramki zdobyli Piotr Zieliński i Robert Lewandowski.
Zobacz wideo

W 39. minucie meczu piłkarskich mistrzostw świata bramkę zdobył Piotr Zieliński, a w 82. minucie - Robert Lewandowski. 

Przewaga Polski to także efekt tego, że bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny obronił rzut karny w doliczonym czasie pierwszej połowy meczu. 

Wojciech Szczęsny przyznał po meczu, że znał sposób, w jaki piłkarz Arabii Saudyjskiej Salem Al-Dawsari wykonuje rzuty karne i to pomogło mu obronić strzał rywala.  - Oglądaliśmy karne i wiedzieliśmy, że on czeka na ruch bramkarza. Zrobiłem pierwszy ruch w lewo, żeby rzucić się w prawo..., no i nabrał się. Fajnie  - skwitował polski bramkarz.

Po zatrzymaniu "jedenastki" Szczęsny obronił także dobitkę Mohammeda Al Breika.

Michniewicz: W pełni zasłużone zwycięstwo 

Polska, która wcześniej zremisowała z Meksykiem 0:0, z dorobkiem czterech punktów prowadzi w tej chwili w tabeli grupy C.

- Cztery punkty niczego nie rozwiązują, ale cieszymy się bardzo z wygranej - powiedział tuż po zakończeniu meczu trener piłkarskiej reprezentacji Polski Czesław Michniewicz, który podkreślił, że zwycięstwo biało-czerwonych było w pełni zasłużone.

- Myślę, że dziś wszyscy przeżywamy piękne chwile - dodał.

Jego zdaniem kluczowe dla dalszych losów spotkania była zdobyta przed przerwą pierwsza bramka, a następnie - jeszcze w pierwszej połowie - rzut karny obroniony przez Wojciecha Szczęsnego. - To nas wprowadziło w odpowiedni nastrój, czuć było moc w tej drużynie - zaznaczył.

Piłkarska reprezentacja Polski - kogo wystawił Michniewicz? 

Piłkarska reprezentacja Polski rozpoczęła w ustawieniu z dwoma napastnikami. Obok kapitana Roberta Lewandowskiego wystąpił Arkadiusz Milik. 

W porównaniu ze spotkaniem z Meksykiem w pierwszym składzie nie było Jakuba Kamińskiego, Sebastiana Szymańskiego i Nicoli Zalewskiego. W ich miejsce - oprócz Milika - byli Przemysław Frankowski i Krystian Bielik (cała trójka weszła we wtorek z ławki rezerwowych).

Bez zmian pozostała obsada całej defensywy.

Po raz 136. w reprezentacji wystąpił Robert Lewandowski, a po raz 101. - Kamil Glik. Natomiast dla Grzegorza Krychowiaka był to 96. mecz w kadrze narodowej.

"To reprezentacja wybiegana, dobrze zorganizowana"

Po losowaniu grup mundialu wydawało się, że potyczka z Saudyjczykami to najmniejsze wyzwanie, jakie czekać będzie ekipę trenera Czesława Michniewicza w fazie grupowej. Wszystko zmieniło się jednak we wtorek, w pierwszym dniu rywalizacji w grupie C, gdy drużyna, która w azjatyckich kwalifikacjach w pokonanym polu zostawiła Japonię i Australię, wygrała z faworyzowaną Argentyną 2:1. Ten wynik zszokował piłkarski świat i został uznany za największą niespodziankę w sięgającej 1930 roku historii mundialu.

- Wynik starcia z Argentyną jest zaskoczeniem, ale sama gra Saudyjczyków nie. Widzieliśmy wszystkie możliwe do obejrzenia mecze Arabii Saudyjskiej i spodziewałem się, że tak będzie grać. To reprezentacja oparta na piłkarzach drużyny Al-Hilal, bardzo utytułowanej w tamtej części świata. Agresywna, wybiegana, dobrze zorganizowana - ocenił wówczas Michniewicz.

Kolejny mecz Polaków odbędzie się 30 listopada o godzinie 20. Biało-czerwoni zmierzą się w nim z Argentyną.

Chcesz wiedzieć, co kryje się pod zieloną murawą boisk w Katarze. Posłuchaj podcastu "Zakatarzeni". To rozmowy o niesportowych aspektach niezwykle kontrowersyjnego mundialu. Podcast prowadzą dziennikarze Sport.pl Dominik Wardzichowski i Dawid Szymczak oraz dziennikarz sportowy Radia TOK FM Przemysław Pozowski. Wszystkie odcinki podcastu są dostępne na platformach sport.pl, tokfm.pl, w aplikacji mobilnej TOK FM, oraz na kanale TOK FM Select na platformach Spotify, Google Podcasts oraz iTunes.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM