"Rosja pogubiła się w tej wojnie". Nowa taktyka Ukraińców? Generał Bąk: To może wyzwolić potężną furię

Atak dronów na rosyjskie lotnisko dowodzi słabo zorganizowanego systemu obrony Rosji - uważa gen. Tomasz Bąk. Jednak, jak podkreślił gość TOK FM, takie "swobodne ataki" mogą wzbudzić "potężny gniew" Kremla i obrócić się przeciwko ukraińskiej armii.
Zobacz wideo

Rosyjskie media niezależne poinformowały 5 grudnia, że na lotnisku w pobliżu Riazania eksplodowała cysterna z benzyną, w wyniku czego jeden z samolotów miał zostać uszkodzony. Tego samego dnia na pasie startowym w bazie rosyjskich sił powietrznych w pobliżu miasta Engels, w obwodzie saratowskim, miało dojść do ataku bezzałogowego aparatu latającego. Uszkodzono dwa strategiczne bombowce Tu-95. Ataki przypisuje się Ukrainie, choć ta oficjalnie się do nich nie przyznaje. 

Ze zdjęć satelitarnych rosyjskiej bazy lotniczej Diagilewo w obwodzie riazańskim wynika, że po ataku drona z płyty lotniska usunięto dziesięć bombowców, w tym jeden, który został uszkodzony – informuje Ukrainska Prawda, powołując się na dziennikarza Marka Krutowa.

"To może rzutować na wynik tej wojny"

Zdaniem gen. Tomasza Bąka to, że Rosja dopuściła do tego typu ataku na swoje terytorium, jest dowodem na to, że zarówno ten kraj, jak i jego armia "poważnie pogubiły się w tej wojnie". Jako czynniki, które na to wpłynęły, gość TOK FM wymienił wszechobecną w Rosji korupcję, brak zaangażowania i zły proces podejmowania decyzji. - Ataki w głębi Rosji pokazują, że ma ona słabo zorganizowany system obrony, co może rzutować na wynik tej wojny - mówił były dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie.

Jak jednak zaznaczył generał w rozmowie z Piotrem Maślakiem, Ukraina powinna być ostrożna, jeżeli chodzi o "swobodne atakowanie celów w głębi Rosji". - To niestety może wyzwolić wśród władzy rosyjskiej potężną furię, która z potężną siłą skieruje się przeciwko Ukrainie - stwierdził gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u".

"Putin do końca życia będzie uciekał przed światowym wymiarem sprawiedliwości i przed samym sobą"

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że Zachód powinien rozważyć, jak odpowiedzieć na zgłaszaną przez Rosję potrzebę uzyskania gwarancji bezpieczeństwa, jeśli Władimir Putin zgodzi się na negocjacje w celu zakończenia wojny z Ukrainą. Z kolei kanclerz Niemiec Olaf Scholz zasugerował, że Europa powinna wrócić do przedwojennego "ładu pokojowego" z Rosją i rozwiązać "wszystkie kwestie wspólnego bezpieczeństwa" po wojnie na Ukrainie, jeśli Władimir Putin będzie skłonny wyrzec się agresji wobec sąsiadów.

Jaka jest szansa na to, że Putin, zachęcony ofertą Zachodu, usiądzie do rozmów pokojowych z Ukrainą? - Putin ma swój charakter i ciężko przewidywać, czy będzie chciał ustąpić z własnej woli. Jeśli potrafi on realnie oceniać sytuację i zdaje sobie sprawę z tego, jakie warunki pokojowe zaproponował wstępnie Zachód, powinien z tej furtki skorzystać, bo drugi raz może się ona nie otworzyć i do końca życia będzie człowiekiem, uciekającym przed światowym wymiarem sprawiedliwości i przed samym sobą - skomentował gen. Tomasz Bąk. Jak wskazał generał, obecny moment jest odpowiedni do tego, by w sposób "miękki i elastyczny przekazać, przynajmniej część władzy, komuś innemu". - Niekonieczne komuś, kto będzie dążył do zakończenia konfliktu - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM