"To nie tak, że Polska załaduje czołgi na lory i te pojadą na Ukrainę". Ekspert tłumaczy słowa Dudy o Leopardach

Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie kompanii czołgów Leopard - ogłosił we Lwowie Andrzej Duda i do międzynarodowej "koalicji czołgowej" zaprosił producentów Leopardów, czyli Niemcy. - Deklaracja prezydenta Dudy jest bardzo znaczącym punktem nacisku na to, by Niemcy się na te czołgi zgodzili. (...) Postawa Niemiec, które przełamują kolejne własne opory, jest decydująca - mówił w TOK FM analityk "Polityki Insight" dr Piotr Łukasiewicz.
Zobacz wideo

- (Ukrainie – red.) zostanie przekazana kompania czołgów Leopard w ramach budowania koalicji, ponieważ, jak państwo wiecie, musi zostać spełniony także cały szereg wymogów formalnych, zgód i tak dalej, które są w tym celu potrzebne, ale przede wszystkim chcemy, żeby była to koalicja międzynarodowa - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas środowego spotkania przywódców Polski, Litwy i Ukrainy we Lwowie. 

Słowa polskiego prezydenta o przekazaniu Leopardów Ukrainie skomentował w TOK FM dr Piotr Łukasiewicz. Jak podkreślał w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz, "to nie jest tak, że Polska samodzielnie załaduje czołgi na lory (wagon towarowy bez bocznych ścian-red.), które pojadą w stronę Ukrainy". - Ukraina i jej zachodni sojusznicy dostrzegają, że zbliżająca się wiosna, pierwsza połowa roku, będzie bardzo znacząca, jeżeli chodzi o losy tej wojny. Możliwość mniejszych lub większych ofensyw z obu stron jest na tyle realna, że trzeba zaopatrzyć stronę ukraińską, której brakuje środków ciężkich - przyznał ekspert.

Wyjaśnił, że czołgi Leopard to sprzęt, który może pozwalać Ukraińcom "odpierać ofensywy rosyjskie, albo prowadzić własne". - Deklaracja prezydenta Dudy oznacza, że budowana jest koalicja posiadaczy Leopardów 2 do tego, aby poszczególne państwa przekazały mniej więcej około jednej kompanii (14-15 czołgów - red.) - tłumaczył analityk "Polityki Insight".

Andrzej Duda mówiąc o konieczności spełnienia "szeregu wymogów formalnych", miał na myśli uzyskanie zgody na przekazanie czołgów od producenta maszyn, czyli od Niemiec. Zdaniem gościa "Światopodglądu", polski prezydent, wygłaszając wspomniane oświadczenie, próbował zaangażować Niemcy do grupowej pomocy Ukrainie. - Zdaje się, że deklaracja prezydenta Dudy jest bardzo znaczącym punktem nacisku na to, by Niemcy się na te czołgi zgodzili. Tak naprawdę od tej "koalicji czołgowej" będzie zależało to, czy w ogóle Ukraińcy te czołgi dostaną. Decydująca jest postawa Niemiec, jako producenta i jako państwa, które przełamuje kolejne własne opory. Nie lekceważyłbym ich pomocy - przekonywał dr Piotr Łukasiewicz w rozmowie w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM