Ekspert odradza Morawieckiemu woltę ws. Leopardów. "Zrobili sobie z Niemiec chłopców do bicia"

Premier Morawiecki mówił w czwartek, że Polska jest gotowa przekazać Ukrainie czołgi Leopard bez udziału Niemiec. - Zobaczymy, czy do tego dojdzie, osobiście uważam, że byłby to niewłaściwy gest. Ale politycznie to ładnie się komponuje i dobrze brzmi w uszach tych, którzy z Niemców zrobili sobie chłopców do bicia w tej koalicji - przekonywał w TOK FM płk dr Piotr Łukasiewicz.
Zobacz wideo

Kwestia zezwolenia na eksport czołgów Leopard 2 była omawiana, ale nie ma decyzji w tej sprawie - poinformował w piątek na briefingu prasowym w bazie lotniczej w Ramstein minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Wskazał przy tym, że należy bardzo dokładnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Nowy minister obrony Niemiec zaprzeczył jakoby Berlin jednostronnie blokował dostawę czołgów Leopard na Ukrainę i powiedział, że jego rząd będzie gotowy do szybkiego działania w tej sprawie, jeśli sojusznicy osiągną konsensus.

Zdaniem dr Piotra Łukasiewicza postawa Niemiec jest trudna do obrony, ale po części zrozumiała. - Nie da się Berlina usprawiedliwiać inaczej, niż robi to on sam. Zresztą sam prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił niedawno, że potrzebuje 300 czołgów i 600 bojowych wozów piechoty. (…) Deklaracje państwa NATO można wyliczyć na 50-70 czołgów, czyli kilka dobrych batalionów. Wydaje się, że nie wniosłyby bardzo szybko wielkiej jakości w możliwą ofensywę ukraińską - ocenił analityk Polityki Insight.

"Masa kontra manewr"

Były ambasador RP w Afganistanie starał się "niuansować" krytykę, która wpłynie na Niemcy. - Ona tyleż wynika z takiego moralnego wzburzenia, że chcemy pomagać Ukrainie, żeby szybko skończyła tę przeklętą wojnę. (…) Jednak w tej wojnie mamy rosyjską masę ludzką, wysyłaną na front falami. Nie chodzi o to, żeby Ukraińcy odpowiadali tym samym i dochodziło do ścierania się mas - wyjaśniał ekspert.

Dodawał, że strona broniąca potrzebuje "możliwości manewru". - Czyli masa kontra manewr. Jeżeli Ukraińcy takie zdolności zyskają, dzięki lżejszym środkom pancernym, które dostają, to będą w stanie przechytrzyć rosyjską armię albo wytrzymać na tyle długo, żeby na Kremlu doszło do jakieś zmiany politycznej czy swoistego kolapsu - podkreślał płk Łukasiewicz.

Zaznaczył, że w państwach zachodnich nadal może być obawa przed skutkami zmasowanej pomocy Ukrainie. - Bo wojna może eskalować w sposób, który będzie zagrażać nie tylko Ukrainie, ale i całemu światu - wyjaśnił.

"Niewłaściwy gest"

Płk Łukasiewicz zwrócił też uwagę, że większość krajów, w tym Polska, które deklarują dostawy sprzętu dla Ukrainy i tak czeka na powstanie w takich sprawach koalicji. - A kto chce być w awangardzie? Polska? Mogliśmy przekazywać samoloty, ale nie zrobiliśmy tego. Czołgi? Też mówimy o szerokiej koalicji, a nie o decyzjach indywidualnych. Oczywiście, wiceministrowie czy premier mogą sobie mówić, że złamiemy zasady i przekażemy coś bez Niemców. Zobaczymy, czy do tego dojdzie, osobiście uważam, że byłby to niewłaściwy gest. Ale politycznie to ładnie się komponuje i dobrze brzmi w uszach tych, którzy z Niemców zrobili sobie chłopców do bicia w tej koalicji - podsumował gość Agnieszki Lichnerowicz.

Premier Morawiecki mówił w czwartek, że Polska jest gotowa przekazać Ukrainie czołgi Leopard bez udziału Niemiec. Szef rządu w trakcie internetowego spotkania z przedstawicielami mediów został też zapytany o, to czy Niemcy zgodziły się przekazać Ukrainie wsparcie w postaci czołgów. Mateusz Morawiecki odpowiedział, że w tej kwestii jest "umiarkowanie sceptyczny", a Niemcy "boją się tego, jak diabeł święconej wody". Dodał również, Polska jest gotowa przekazać pojazdy w ramach małej koalicji państw.

Z kolei w piątek Mariusz Błaszczak, szef MON, poinformował, że "w gronie 15 państw, które użytkują czołgi Leopard, rozmawiali na temat wyposażenia Ukrainy właśnie w te czołgi". - Chcemy stworzyć koalicję państw, żeby nie wymagać od poszczególnych państw określonej liczby czołgów - powiedział. Dodał, że żadne decyzje nie zapadły, a kwestia przekazania Leopardów będzie tematem kolejnych rozmów.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM