Rosyjski nocny atak na Ukrainę. Dwuletnia dziewczynka zginęła w obwodzie dniepropietrowskim

Rosja dokonała w niedzielę nad ranem serii ataków z powietrza Ukrainę przy użyciu rakiet i dronów. Zaatakowano m.in. Kijów. W hromadzie (gminie) Pidhorodne w obwodzie dniepropietrowskim zginęła dwuletnia dziewczynka - poinformował w niedzielę szef obwodu Serhij Łysak. 22 osoby zostały ranne, wśród nich jest pięcioro dzieci.
Zobacz wideo

"W nocy spod gruzów budynku w hromadzie Pidhorodne wydobyto ciało dziewczynki. Dopiero co skończyła dwa lata" - napisał szef obwodu na serwisie Telegram. Wcześniej informowano tylko o rannych w wyniku ostrzału, który nastąpił wieczorem w sobotę. Pocisk trafił w dwukondygnacyjny budynek mieszkalny.

Szef obwodu przekazał, że dwa budynki mieszkalne są częściowo zniszczone. Uszkodzonych zostało również 10 domów prywatnych, budynek sklepu i instalacje gazociągowe.

Obrona przeciwlotnicza strąciła w obwodzie dniepropietrowskim dwa rosyjskie pociski manewrujące i aparat bezzałogowy, prawdopodobnie irański dron Shahed - poinformował Łysak.

Nocny atak na Kijów

Wszystkie pociski i drony atakujące Kijów zostały zniszczone - poinformowały ukraińskie władze wojskowe.

"Według wstępnych informacji żaden cel powietrzny nie doleciał nad stolicę. Obrona powietrzna zniszczyła wszystko co leciało w kierunku miasta i to w dużej od niej odległości" - poinformował na Telegramie szef administracji wojskowej Serhij Popko.

Świadkowie, na których powołuje się Reuter, mówili, że słyszeli serie wybuchów w rejonie Kijowa, ale nie w samym mieście.

Rosja systematycznie atakuje Kijów od maja br., głównie w nocy, co zdaniem ukraińskich władz, ma na celu psychiczne wyczerpanie ludności.

W całej Ukrainie obowiązywał przez prawie trzy godziny alert przed atakami z powietrza.

Media ukraińskie informowały o wybuchach w Krzywym Rogu, na południu Ukrainy, w pobliżu miasta Kropiwnickij w środkowej części kraju oraz rejonie Sum na północnym wschodzie.

TOK FM PREMIUM