Al Kaida i kolumbijskie bojówki zawarły narkotykowy alians

Islamscy terroryści pomagają marksistowskim bojówkom z Kolumbii szmuglować narkotyki do Europy - twierdzą przedstawiciele amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA. Narkotykowe przymierze ma zapewnić obu grupom dopływ gotówki.

- W latach 90. kraje europejskie zaostrzyły kontrole na morzach, więc droga przemytu zaczęła przesuwać się coraz bardziej na południe - powiedział w ostatnim wywiadzie Jay Bergman, jeden z szefów DEA na Amerykę Południową. Utrzymuje on, że wszystkie kolumbijskie grupy partyzanckie, łącznie z działającym od 45 lat FARC, wykorzystują zachodnią Afrykę jako przystanek w przemycie kokainy do Europy. Przesunięcie szlaków utorowało drogę do współpracy z islamskimi terrorystami. Zapewniają oni przemytnikom ochronę i pomoc w dalszym szmuglu.

Już kilka lat temu pojawiły się głosy, że Al Kaida, może uzyskiwać środki z handlu narkotykami. Ostatecznie powiązanie pomiędzy dwoma grupami potwierdzono w grudniu. Wtedy to aresztowano trzech powiązanych z Al Kaidą Afrykańczyków, oskarżonych o przemyt narkotyków i terroryzm.

- Dla tych organizacji najważniejsza jest elastyczność i szybkie dostosowanie do zmian prawa - dodał Bergman. Po zwiększeniu patroli morskich na Oceanie Atlantyckim przemytnicy bardzo szybko przerzucili się na transport lotniczy. Według Bergmana najlepszym sposobem zwalczania handlu narkotykami jest zwiększenie liczby agentów. - O wiele taniej jest utrzymać jednego człowieka, który wskaże samolot lub statek przewożący kokainę, niż całą brygadę międzynarodowych statków i samolotów zwiadowczych - mówi.

Obecność przemytników i islamskich ekstremistów grozi destabilizacją zachodnioafrykańskich państw. W Gwinei Bissau obie grupy zamieszane były w organizację zamachu na prezydenta kraju.

Przemytnicy wykorzystują nie tylko kraje afrykańskie, ale także graniczącą z Kolumbią Wenezuelę. Prezydent Wenezueli Hugo Chavez utrzymuje, że antynarkotykowe akcje kolumbijskiego i amerykańskiego rządu to w rzeczywistości przykrywka do planowanej inwazji na jego kraj.

DOSTĘP PREMIUM