Lekarze wstrząśnięci: "Potworne cierpienie, jakiego nie widziałem"

Stolica Haiti jest całkowicie zdewastowana. Mieszkańcy śpią na trawnikach i placach. Stadion piłkarski jest całkowicie wypełniony. Duża część miasta jest pozbawiona elektryczności. Na podwórkach tysięcy domów płonęły w nocy ogniska.

Gdy w jakimś miejscu pojawiają się przedstawiciele ONZ i innych organizacji z żywnością, woda i lekami, wokół gromadzą się tysiące osób. Lekarze z USA i innych krajów, mówią o potwornym cierpieniu, jakiego nie widzieli w całej swojej karierze zawodowej. Od wczoraj do Port-au-Pricne dociera dużo więcej pomocy. Dzięki ogromnej pracy logistycznej amerykańskich żołnierzy, na lotnisku w stolicy Haiti wyładowało wczoraj kilkadziesiąt samolotów z pomocą z ponad 20 krajów świata.

Dokładna liczba ofiar tragedii wciąż nie jest znana. Prezydent Haiti Rene Preval powiedział speckalnemu wysłannikowi Polskiego Radia, że jak dotąd pochowano 7 tysięcy osób. Według Czerwonego Krzyża liczba ofiar trzęsienia ziemi może przekroczyć 50 tysięcy.

DOSTĘP PREMIUM