Niemcy: Radioaktywny wyciek w zakładzie wzbogacania uranu

W Niemczech jeden z pracowników zakładu wzbogacania uranu został napromieniowany po wycieku substancji radioaktywnych. Do awarii doszło w zakładzie w Gronau w Nadrenii.

Mężczyzna został przewieziony na obserwację do kliniki uniwersyteckiej w pobliskim Münster. Przedstawiciel koncernu Urenco, który jest właścicielem zakładu, poinformował, że mężczyzna czuje się dobrze, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Awaria nie spowodowała też zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.

Skażone wyciekiem radioaktywnym powietrze zostało przefiltrowane i nie wydostało się na zewnątrz. Przyczyna wypadku, do którego doszło wczoraj, nie jest jak dotąd znana. Zakład w Gronau jest jedynym w Niemczech, w którym dokonuje się procesu wzbogacania uranu, aby wykorzystywać go w elektrowniach atomowych.

W związku z incydentem przeciwnicy energii jądrowej zażądali zamknięcia zakładu. W wydanym oświadczeniu podkreślili, że sześciofluorek uranu, który wydostał się z jednego z pojemników w Gronau, jest bardzo niebezpieczną substancją, która w połączeniu z wodą - w tym również parą wodną zawartą w powietrzu - tworzy żrący i toksyczny kwas fluorowodorowy. Kontakt z nim może grozić śmiercią.

DOSTĘP PREMIUM