Bender otworzył posiedzenie Rady Europy. Posłowie złożyli protest

46 posłów Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zaprotestowało przeciwko powierzeniu Ryszardowi Benderowi - jako najstarszemu posłowi - zadania otwarcia sesji plenarnej. Posłowie przywołują jego wcześniejsze antysemickie wypowiedzi. Wiceprzewodniczący polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego RE Tadeusz Iwiński powiedział, że Bender ma w czwartek złożyć wyjaśnienia w sprawie swoich słów.

Ryszard Bender otworzył wczoraj sesję plenarną Rady Europy. Dziś grupa posłów złożyła protest przeciwko powierzeniu Benderowi funkcji marszałka-seniora. Protest zbiega się z 65. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy - jak czytamy w przygotowanej deklaracji - stanowczo potępia wszystkich, którzy z pobudek rasistowskich, ekstremistyczno-prawicowych albo antysemickiej ideologii kwestionują lub poddają w wątpliwość fakty historyczne dotyczące eksterminacji milionów Żydów zamordowanych przez nazistów w obozach na terenie Polski.

Posłowie wyrazili zaniepokojenie informacją, że senator Ryszard Bender, który otwierał plenarne obrady, jest autorem wcześniejszych wypowiedzi w Radiu Maryja dotyczących Żydów i ich zagłady. Wypowiedzi te - jak podkreślono - spotkały się z potępieniem i krytyką demokratycznych polityków i historyków. Posłowie wezwali do uważniejszego doboru osób, którym umożliwia się otwieranie obrad.

- Chcemy, aby pan Bender odniósł się do swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, jakich udzielał między innymi na antenie Radia Maryja - powiedział reprezentujący socjalistów poseł Zoltan Szabo. Węgierski parlamentarzysta zorganizował protest przeciwko Benderowi. - Chcemy by pan poseł Bender na forum Rady Europy jasno zadeklarował, że to, co się stało z Żydami w obozach zagłady było potworną zbrodnią nie mającą precedensu w historii - dodał.

Polacy nie podpisali deklaracji

Autorzy deklaracji zwrócili się także do Ryszarda Bendera, by jasno określił swoje stanowisko dotyczące tego, co wydarzyło się na ziemiach polskich będących pod nazistowską okupacją, gdzie dokonano największej w historii zbrodni ludobójstwa wobec ludności żydowskiej. Deklaracji nie podpisał żaden z polskich delegatów.

Wiceprzewodniczący polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Tadeusz Iwiński powiedział, że senator Ryszard Bender ma w czwartek złożyć wyjaśnienia w sprawie swoich wypowiedzi. Iwiński podkreślił, że jest to "delikatna sprawa". Zaznaczył, że gdy dowiedział się o proteście niektórych posłów Zgromadzenia, namawiał Bendera, by zabrał głos w tej sprawie i wyjaśnił wątpliwości. Według Iwińskiego, Bender złoży wyjaśnienia w czwartek.

- Uważam, że trzeba bronić dobrego imienia Polski, dlatego namawiałem senatora Bendera, by natychmiast się zgłosił i złożył wyjaśnienia, by uniknąć niejasności. Patrzę na to ze smutkiem, trzeba bronić interesów Polski, by znów nie skończyło się to mówieniem, że w Polsce jest bardzo silny antysemityzm - powiedział Iwiński.

"To głupie kłamstwa"

O sprawie Bendera pisze także brytyjski dziennik "Guardian". Bender w rozmowie z "Guardianem" nazwał zarzuty wobec niego "głupimi kłamstwami". Przekonuje też, że Auschwitz był obozem zagłady, podobnie tak jak hitlerowskie obozy w Sobiborze i Bełżcu.

Brytyjski dziennik przypomina, że Bender jest jednym z założycieli skrajnie prawicowej Ligi Polskich Rodzin. W parlamencie zasiada z ramienia PiS. Jest też ściśle związany z ultrakatolickim Radiem Maryja. Rozgłośnia ojca Rydzyka jest często oskarżana o szerzenie antysemityzmu i homofobii. W 2000 r. Bender zasłynął obroną kontrowersyjnego historyka Dariusza Ratajczaka, który w swojej książce dopuścił się kłamstwa oświęcimskiego. Ratajczak twierdził, że komory gazowe w obozie Auschwitz służyły tylko do dezynfekcji więźniów.

"Ta koalicja to wstyd"

Prawo i Sprawiedliwość razem z brytyjskimi Torysami i czeską partią ODS tworzą grupę Europejskich Demokratów. Lider Tortysów, David Cameron był krytykowany za kontrowersyjna koalicję z polską i czeską prawicą. - Ta koalicja przynosi wstyd panu Cameronowi - powiedział Denis MacShane, brytyjski poseł z ramienia Partii Pracy.

DOSTĘP PREMIUM