Wyrok goni wyrok. Polska przegrywa przed Europejskim Trybunałem i płaci

W ubiegłym roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wobec Polski 133 wyroki skazujące. Pod tym względem jesteśmy na 4 miejscu spośród państw Starego Kontynentu.

Polski skarb państwa musiał wypłacić skarżącym, głównie w ramach zadośćuczynienia, w sumie kilkaset tysięcy euro. Polacy najczęściej skarżyli się na opieszałość sądów, zbyt długie przetrzymywanie w areszcie, naruszenie prawa do uczciwego procesu oraz naruszenie prawa do życia rodzinnego.

W ubiegłym roku do Trybunału w Strasburgu skierowano 57 tysięcy skarg, z czego blisko pięć tysięcy nadesłali Polacy. Pod względem liczby skarg zajmujemy zatem szóste miejsce wśród 47 państw, które podpisały Europejską Konwencję Praw Człowieka. Najczęściej skarżą się Rosjanie, Turcy, Ukraińcy, Rumuni i Włosi. Trybunał wydał w tym okresie 2395 wyroków, czyli o ponad jedną czwartą więcej niż w roku poprzednim.

W połowie przyszłego miesiąca w Interlaken w Szwajcarii obędzie konferencja ministrów sprawiedliwości, którzy zdecydują o reformie i usprawnieniu pracy Trybunału.

DOSTĘP PREMIUM