"Opłakiwać wszystkie ofiary: Zagłady i izraelskich interwencji w Gazie"

- Należy opłakiwać wszystkie ofiary, nie ważne czy Zagłady, czy izraelskich interwencji w Strefie Gazy - powiedział premier Silvio Berlusconi podczas spotkania z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, ryzykując porażkę swojej wizyty w tym kraju. Jednocześnie uznał, że zachowanie Izraela jest "usprawiedliwioną samoobroną".

W swoim przemówieniu przed Knessetem Berlusconi uznał że raport ONZ-towskiej komisji Goldstone'a (który krytykuje Izrael za działanie podczas ubiegłorocznego konfliktu w Strefie Gazy), "krytykuje Izrael za jego legalną odpowiedź" na ataki rakietowe palestyńskich bojowników. Jednak podczas spotkania z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem podkreślał "wielki ból, jakim była śmierć około 900 cywilów podczas ofensywy w Gazie".

- Zawsze, kiedy wojna zastępuje pokój, kiedy przemoc dzieje się bez powodu, ludzkość zanika. Stosunki między ludźmi, które zawsze należy chronić, znikają. Więc tak, jak należy płakać nad ofiarami Zagłady, należy płakać z powodu bólu, jaki odczuwa Gaza - powiedział po spotkaniu z Abbasem.

Wizyta Berlusconiego, przywódcy jednego z niewielu europejskich państw utrzymujących ciepłe relacje z Izraelem, miała te relacje utwierdzić. Jak pisze jednak w swojej relacji Associated Press wypowiedź włoskiego premiera, mimo że bezpośrednio nie porównuje Palestyńczyków do ofiar Zagłady, może te stosunku mocno nadwerężyć.

O Zagładzie, Iranie i bohaterstwie matki Berlusconiego

Przemawiając w Knessecie powiedział izraelskim parlamentarzystom, że "świat nie może zaakceptować uzbrojonego w bombę atomową Iranu". - Nie możemy zaakceptować nuklearyzacji kraju, którego przywódcy wyrażają wprost swoją chęć zniszczenia Izraela i zaprzeczają Holocaustowi - mówił Berlusconi.

Wizyta Berlusconiego ma bardzo wysoką rangę - do Izraela przywiózł ze sobą ośmiu ministrów, a przyjmowany był przez wszystkich najważniejszych izraelskich polityków, z którymi jadał kolacje i pił wino, podtrzymując ciepłe stosunki między krajami. Podczas swojej trzydniowej wizyty Berlusconi wielokrotnie krytykował Iran przypominając, że od 2007 roku Włochy ograniczyły o jedną trzecią swoją wymianę gospodarczą z tym krajem. Przypomniał, że włoski gigant energetyczny ENI zdecydował się nie rozszerzać kontraktu na wydobycie ropy w Iranie.

Uhonorowany - jako jeden z niewielu przywódców międzynarodowym - wystąpieniem przed Knessetem, Berlusconi ze wzruszeniem słuchał, jak premier Izraela opowiadał o jego matce. - Włoszka, która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży, stanęła pomiędzy policjantem i dziewczynką. Bez strachu przeciwstawiła się niemieckiemu policjantowi: "możesz mnie zabić, ale popatrz na twarze ludzi w pociągu, nie wypuszczą cię żywego" - mówił premier Beniamin Netaniahu. - Imię tej bohaterskiej kobiety to Rosa, a jedno z jej dzieci to Silvio Berlusconi - mówił Netaniahu, stojąc obok płaczącego premiera Włoch.

DOSTĘP PREMIUM