BAE Systems płaci 400 milionów dolarów za korupcję

Największy brytyjski koncern zbrojeniowy BAE Systems zgodził się zapłacić 400 milionów dolarów kary i darowizny w związku z korupcyjnymi zarzutami stawianymi przez rządy brytyjski i amerykański.

Drugi największy dostawca zbrojeniowy na świecie BAE Systems przyznało się składania fałszywych zeznań przed prowadzącym śledztwo amerykańskim departamentem sprawiedliwości. Największa brytyjska grupa zbrojeniowa doszła też do porozumienia z brytyjskim Biurem ds. Przestępstw Gospodarczych i także przyznała się do fałszowania księg rachunkowych.

Ostatni z zarzutów wobec giganta zbrojeniowego dotyczy roku 2002 roku. BBC donosi, że dotyczy on gigantycznego kontraktu na dostawę broni dla Arabii Saudyjskiej i naruszenia jego warunków przez BAE, która miało korumpować jednego z członków saudyjskiego rządu.

Zarzuty brytyjskiego rządu z kolei dotyczą kontraktu na dostawę systemów radarowych dla Tanzanii, podpisanego na sumę 88 milionów funtów w 1999 roku.

BBC, które pierwsze podało informację o przyznaniu się do winy przez giganta, donosi że pośród licznych zarzutów są też takie dotyczące pogwałcenia zasad bezpieczeństwa odnośnie tajnych amerykańskich technologii przekazywanych w ramach umów Węgrom i Czechom.

Według amerykańskich władz BAE "przyznało się do winy, przeprosiło i przyjęło pełną odpowiedzialność" jednocześnie zarzekając się, że od 2002 roku "przeprowadzono rewolucję w standardach prowadzenia interesów" w firmie. Prawnicy firmy doradzili dyrekcji, aby zaakceptowali ugodę w obecnej formie, uznając że 400 milionów kary (część z tej sumy trafi do Tanzanii w ramach datku) to "uczciwa" kara.

Główne zarzuty wobec koncernu, stawiane przez Amerykanów, dotyczą korumpowania saudyjskiego księcia Bandara bin-Sultana. Według doniesień BBC i "Guardiana" z 2007 roku BAE od 1985 roku przekazywał Saudyjczykowi co roku ogromne sumy, ostatecznie doprowadzając do zwyciężenia w jednym z największych przetargów zbrojeniowych w historii. BAE podpisało kontrakt na dostawę broni dla Arabii Saudyjskiej na sumę 85 miliardów dolarów.

W 2006 roku Tony Blair nakazał w tej sprawie dochodzenie, które zapewne - gdyby nie dzisiejsze porozumienie - zakończyło by się bardzo poważnymi zarzutami dla całej dyrekcji giganta.

Książę Bandar bin Sultan, syn saudyjskiego ministra obrony, przez 20 lat był ambasadorem Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie.

DOSTĘP PREMIUM