Londyn: Nauczyciel zwolniony z pracy, bo walczył z rasizmem na lekcjach

Nauczyciel w jednej z londyńskich podstawówek został zmuszony do odejścia z pracy, bo poskarżył się, że jego uczniowie wychwalają islamskich terrorystów - pisze "Daily Mail". 52-letni Nicholas Kafouris, miał od swoich podopiecznych usłyszeć, że organizatorzy ataków z 11 września byli bohaterami.

Według Kafourisa, który sam pochodzi z Cypru, większość z jego podopiecznych nie używa angielskiego jako pierwszego języka, a podczas lekcji musiał od nich wysłuchiwać opowieści o "bohaterach i męczennikach", którzy wysadzają się w powietrze. - Nie dotykaj mnie, jesteś chrześcijaninem! - miał nakrzyczeć na niego jeden z 10-latków, których uczy.

Nauczyciel domaga się od sądu przyznania, że został zmuszony do odejścia z pracy z powodu jego walki z przejawami rasizmu i antysemityzmu.

Kafouris przez 12 ostatnich lat był nauczycielem w szkole podstawowej Bigland Green, we wschodnim Londynie. Teraz, dzień po tym jak - jak sam twierdzi - "został zmuszony do odejścia", na łamach angielskiej bulwarówki opowiada, że musiał cały czas wysłuchiwać "rasistowskich i antysemickich" wypowiedzi ze strony swoich uczniów, a gdy zaprotestował - został zwolniony przez dyrekcję.

Spośród 465 uczniów w szkole "prawie wszyscy" (jak mówi Kafouris) pochodzą z mniejszości narodowych. Na jego lekcjach 10-latkowie mieli otwarcie wychwalać islamskich ekstremistów. - Chcemy zostać terrorystami-samobójcami jak dorośniemy! - miały krzyczeć dzieci.

Kafouris twierdzi, że sam stawał się obiektem ataków, jako chrześcijanin. - Żydzi i chrześcijanie to nasi wrogowie, musimy ich zabić - miał słyszeć od dzieci.

DOSTĘP PREMIUM