Izrael pokazał nowy samolot bezzałogowy. "Jest w stanie sięgnąć celów w Iranie"

Izraelskie siły powietrzne zaprezentowały swoje najnowsze dziecko: bezzałogowy samolot Heron TP, który - jak twierdzą wojskowi - jest w stanie dolecieć do Iranu.

Maszyna jest większa, cięższa i jest w stanie latać wyżej i unosić więcej niż jakikolwiek inny samolot bezzałogowy używany w Izraelu. Pod względem konstrukcji i osiągów jest pokrewny amerykańskiemu MQ-9 Reaper. Heron TP, nazywany też IAI Eitan, ma rozpiętość skrzydeł 17 metrów, co czyni go największym bezzałogowcem w izraelskim lotnictwie. Maszyna może spędzić w powietrzu 20 godzin - a jest to wynik, który prawdopodobnie zostanie jeszcze "podrasowany" - i jest zaprojektowana głównie do obserwacji i przenoszenia różnych ładunków, w tym pocisków rakietowych.

 

Twórcy zapewniają, że nowy Heron jest w stanie wznieść się na nieco ponad 12 kilometrów.

- Przedstawiając Herona TP realizujemy sen sił powietrznych - mówi generał Amikam Norkin, szef bazy w której działać będą nowe samoloty bezzałogowe.

Dowódca izraelskich sił powietrznych, generał Ido Nehusztan, także chwalił nowy produkt zbrojeniówki mówiąc, że maszyna będzie zdolna do wykonywania misji "których do tej pory lotnictwo podejmowało się niechętnie".

Izraelska armia nie poinformowała jak duże złożyła zamówienie na nowe samoloty, ani nie odpowiedziała czy są one stworzone do przeprowadzenia ataków w Iranie, podkreślając jedynie ich "wszechstronność i zdolność do adaptacji do nowych misji".

Twórca maszyny, firma Israel Aerospace Industries, poinformowała że Heron TP jest w stanie dosięgnąć Zatoki Perskiej, co umieszcza w jego zasięgu również Iran.

DOSTĘP PREMIUM