Chrześcijanin skazany za złe słowo o Mahomecie i Koranie

W Pakistanie na karę dożywotniego więzienia skazano chrześcijanina oskarżonego o słowne znieważenie Proroka Mahometa oraz Koranu. Przedstawiciele wspólnoty chrześcijańskiej twierdzą, że oskarżenie zostało sfabrykowane, a sąd nie miał żadnych dowodów na to, by podejrzany rzeczywiście dopuścił się zarzucanych mu czynów. W Pakistanie jakiekolwiek wystąpienia antyislamskie podlegają surowym karom.

Według obrońców skazanego chrześcijanina oskarżenie i wyrok oparte zostały na plotkach, a nie na dowodach. Zdaniem obrony sąd kierował się wrogim nastawieniem wobec mniejszości religijnych, a nie wynikami śledztwa, które trwało od roku 2006. Przedstawiciele wspólnoty chrześcijańskiej w Pakistanie oraz organizacji broniących praw człowieka od dawna żądają zmiany prawodawstwa dotyczącego znieważania islamu oraz Koranu. Ich zdaniem przepisy te pozwalają na fabrykowanie oskarżeń wobec mniejszości religijnych i sprzyjają wzniecaniu między religijnych waśni.

W Pakistanie dochodzi ostatnio do napięć pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami. W ubiegłym roku chrześcijanie byli atakowani w Pakistanie aż siedmiokrotnie. W czasie sierpniowego pogromu w prowincji Pendżab zginęło kilkanaście osób, a radykałowie muzułmańscy spalili tam kilkadziesiąt domów należących do chrześcijan oraz zdewastowali kilka obiektów kultu. Powodem ataku były właśnie plotki o znieważeniu przez chrześcijan Koranu. Chrześcijanie są w Pakistanie religijną mniejszością liczącą niecałe trzy miliony wiernych.

DOSTĘP PREMIUM