Amerykańskie uczelnie zakazują używania laptopów na zajęciach

Coraz więcej amerykańskich uniwersytetów zakazuje studentom używania laptopów w czasie zajęć. Według profesorów, urządzenia te zamiast pomagać w nauce, coraz częściej przeszkadzają.

Laptopy miały służyć studentom do robienia notatek oraz przygotowywania prezentacji, a internet miał umożliwić natychmiastowy dostęp do informacji naukowych. Jednak studenci masowo wykorzystują notebooki do wysyłania e-maili, odwiedzania portali społecznościowych i blogów, a nawet gier. Robią to nie tylko w czasie przerw, ale również podczas zajęć.

- To tak, jakby położyć na biurko każdego studenta 5 czasopism, kilka telewizorów, odtwarzacz CD oraz telefon i powiedzieć: używaj czego chcesz - skarży się dziennikowi "Washington Post" profesor David Cole z Uniwersytetu Georgetown.

Frustracja wykładowców jest tak duża, że jeden z profesorów fizyki z Oklahomy wylał na laptopa ciekły azot, po czym rozbił go o ziemię. - Nigdy więcej nie przynosicie laptopów na zajęcia. Chyba wyraziłem się jasno - ostrzegł studentów. Zobacz wideo>>

Zakazy korzystania z komputerów w czasie zajęć najczęściej wprowadzają sami profesorowie. Część szkół wyższych - na przykład waszyngtońskie Georgetown University czy American University - wydała całkowity zakaz ich używania czasie zajęć.

DOSTĘP PREMIUM