Wielka Brytania: W czasie strajku urzędnicy udawali automatyczne sekretarki

Urzędnicy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, którzy nie przyłączyli się do narodowego strajku służby cywilnej udawali nagraną wiadomość, żeby poradzić sobie z natłokiem telefonów od interesantów

Jak informuje Guardian, pracownicy urzędu pracy w Carlisle pracujący w trakcie poniedziałkowego strajku dostali od managerów informację którą mieli odczytywać dzwoniącym interesantom po czym przerywać połączenie.

W godzinach największego natężenia rozmów, od południa do drugiej po południu, urzędnicy mieli czytać wiadomość informującą że z powodu dużej liczby zgłoszeń nie są w stanie odebrać połączenia i proszącą o ponowny telefon

- Niektórzy z trudem zachowywali powagę - powiedział reporterom anonimowy urzędnik. - To był chyba pomysł na ułatwienie nam pracy w trudnej sytuacji, ale wydaje mi się dość głupi Zastanawialiśmy się dlaczego po prostu nie nagrano wiadomości.

Rzeczniczka Ministerstwa Pracy, któremu podlega urząd, nie potwierdziła informacji, która dotarła do mediów dzięki rozmowom między strajkującymi , a ich pracującymi kolegami prowadzonymi na Facebooku, ale przyznała że pomiędzy dwunastą a drugą urzędnicy mieli prosić o telefon w późniejszym terminie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM