Porwany w Pakistanie brytyjski chłopczyk odnaleziony. "Jest cały i zdrowy"

Pięcioletni Sahil Saeed, porwany tydzień temu w Pakistanie, został znaleziony cały i zdrowy w regionie Pendżab przez lokalną policję - poinformował pakistański dyplomata.

Chłopczyk został porwany z domu swojej babci w mieście Jhelum, gdzie wraz ze swoim ojcem przyjechał w odwiedziny. Do domu wtargnęli uzbrojeni bojownicy i przez kilka godzin grozili rodzinie bronią i żądali pieniędzy i biżuterii. Gdy stało się jasne, że rodzina nie ma w domu nic wartościowego, napastnicy porwali dziecko i zażądali od rodziny okupu w wysokości 100 tys. funtów. Rodzina chłopczyka twierdziła, że nie ma pieniędzy.

- Chłopczyk został odnaleziony, tylko tyle mogę powiedzieć - powiedział agencji Associated Press wysoki komisarz Pakistanu Wajid Hasan. Dyplomata twierdził, że o znalezieniu chłopca dowiedział się w rozmowie telefonicznej z lokalnymi politykami.

Wiadomość potwierdził minister Pendżabu. Policja aresztowała podejrzanych o porwanie chłopca, wśród nich jest kobieta. Pakistański minister spraw zagranicznych Rehman Malik twierdzi, że w porwanie chłopca są zamieszani członkowie jego rodziny. Kilka dni temu ojciec chłopca, Raja Naqqash Saeed, który był ze swoim synem w momencie porwania, zignorował polecenia policji i uciekł z kraju do w Wielkiej Brytanii. Oficjalnie nie był jednym z podejrzanych, ale policja chciała, żeby został w Pakistanie w charakterze świadka.

Krążyły również pogłoski, że Raja pokłócił się z matką chłopca i dlatego przyjechał do Jhelum. Rodzina Saeeda zaprzecza, że ktokolwiek z krewnych stoi za porwaniem.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM