Powinniśmy wrócić na Księżyc. Astronauci krytykują Obamę

Byli amerykańscy astronauci, którzy kiedyś postawili stopę na Księżycu krytykują prezydenta Baracka Obamę za decyzję o odłożeniu planów powrotu na Srebrny Glob.

James Lovell, dowódca kilku misji kosmicznych, w tym słynnej wyprawy Apollo 13 powiedział, że postanowienie Obamy może być katastrofalne w skutkach dla odkryć kosmicznych dokonywanych przez Stany Zjednoczone. Wtóruje mu Eugene Cernan, ostatni człowiek, który był na Księżycu, a było to w 1972 roku.

Cernan uważa, że na Amerykanach ciąży odpowiedzialność za utrzymanie pozycji lidera w światowym wyścigu technologicznym. Dodaje, że nie bez znaczenia jest aspekt moralny poszukiwania wiedzy.

Plan "Conselation Moon" przygotowany przez Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA zakładał powrót Amerykanów na Księżyc w 2020 roku. Założenia zatwierdzone jeszcze przez George'a W. Busha zmienił Barack Obama, co jak twierdzą astronauci, może odsunąć realizację programu o dziesięciolecia i odbić się czkawką na amerykańskiej gospodarce, która znacznie korzysta na badaniach prowadzonych na potrzeby NASA.

DOSTĘP PREMIUM